O autorze
W dziennikarstwie siedzę od ponad 20 lat. Zaczynałem jeszcze w "princie". Pamiętam sporo. Modę na "newsy z d..y", nic nie mówiące tytuły-hasła czy krwiste nagłówki pisane pod wzbudzenie emocji. A potem zakochałem się w internecie.
Byłem redaktorem naczelnym „Gazety Wrocławskiej”, prowadziłem serwisy "Nasze Miasto" na Dolnym Śląsku, a później zarządzałem i rozwijałem serwisy tematyczne Polska Press: od Strefy Biznesu po Stronę Podróży, Kuchni i Zdrowia. Czyli pełne spektrum obszarów, które realnie dotykają ludzi: pieniędzy, trudnych decyzji, nawyków i codziennych wyborów.
Dziś fascynują mnie informacje sprofilowane pod odpowiednie źródła ruchu, a w szczególności Google Discover. Lubię sam sobie udowadniać, że to nie google'owski algorytm zasiada w fotelu redaktora naczelnego. A co? Konkretna, uczciwa i potrzebna informacja. Tytuł ma dowozić, lead prowadzić, a treść odpowiadać na proste pytanie: co się zmienia i co to oznacza dla ludzi. Bez ściemy i lania wody.
Artykuły autora Artur Matyszczyk
Artykuły autora
Prehistoryczny gigant dał nazwę niezwykłej atrakcji Dolnego Śląska
Grotołazi długo przecierali oczy ze zdumienia. Nie mogli uwierzyć w to, co widzą. Przecisnęli się przez najtrudniejszy i najciaśniejszy odcinek jaskini, tak zwaną Gilotynę, która w najwęższym miejscu ma 22 centymetry. Po czym stanęli w komorze o rozmiarach wręcz nie do pomyślenia jeśli chodzi o Sudety. Już za niecałe dwa lata każdy turysta będzie ją mógł zobaczyć.
Przez 30 lat niszczyła zabytkowy pałac. Aż w końcu się doigrała
Dostała piękny zabytek z połowy XIX wieku, z parkiem i przebogatą historią. Przez ćwierć wieku nie przeprowadziła żadnego remontu. Pałac płonął dwukrotnie. Państwo finansowało prace zabezpieczające z publicznych pieniędzy, bo ona tego nie robiła. Konserwatorzy wydawali decyzje, nakładali grzywny. Nic nie pomagało. Aż miarka się przebrała. Pałac w Kończewie właśnie ostatecznie odebrano właścicielce.
Bruksela zmusza 15 milionów Polaków do wymiany kluczowego dokumentu. Padł już termin
Czas zajrzeć do szuflady. Tej, w której trzymasz prawo jazdy. Także to bezterminowe. Miliony Polaków zdały egzamin, dostały dokument i zapomniały o sprawie. Nowe przepisy sprawią, że sobie przypomną. Unia już podała termin, policzyła koszty. Cała operacja nie będzie tania.
W samym środku kraju rzeka nagle znika, żeby kawałek dalej stworzyć "polską Islandię"
Na długim odcinku płynie spokojnie przez las. Aż nagle wpada w szczelinę pod ziemią i znika na kilka kilometrów. Wypływa w zupełnie innym miejscu. Tam tryska i tworzy absolutnie niezwykły krajobraz, który warto choć raz w życiu zobaczyć.