O autorze
W dziennikarstwie siedzę od ponad 20 lat. Zaczynałem jeszcze w "princie". Pamiętam sporo. Modę na "newsy z d..y", nic nie mówiące tytuły-hasła czy krwiste nagłówki pisane pod wzbudzenie emocji. A potem zakochałem się w internecie.
Byłem redaktorem naczelnym „Gazety Wrocławskiej”, prowadziłem serwisy "Nasze Miasto" na Dolnym Śląsku, a później zarządzałem i rozwijałem serwisy tematyczne Polska Press: od Strefy Biznesu po Stronę Podróży, Kuchni i Zdrowia. Czyli pełne spektrum obszarów, które realnie dotykają ludzi: pieniędzy, trudnych decyzji, nawyków i codziennych wyborów.
Dziś fascynują mnie informacje sprofilowane pod odpowiednie źródła ruchu, a w szczególności Google Discover. Lubię sam sobie udowadniać, że to nie google'owski algorytm zasiada w fotelu redaktora naczelnego. A co? Konkretna, uczciwa i potrzebna informacja. Tytuł ma dowozić, lead prowadzić, a treść odpowiadać na proste pytanie: co się zmienia i co to oznacza dla ludzi. Bez ściemy i lania wody.
Artykuły autora Artur Matyszczyk
Banki szykują klientów na najgorsze. Polacy powinni mieć przy sobie gotówkę
- Gotówka to bezpieczeństwo, gotówka to wolność - powtarza często szef NBP Adam Glapiński. W ostatnich dniach jego słowa nabierają jeszcze większego znaczenia. Głównie ze względu na nasilające się i coraz ostrzejsze komunikaty instytucji finansowych, które jasno dają do zrozumienia, że papierowe pieniądze wracają do łask.
Do 3500 zł na ogrzewanie w 2026 roku. Prezydent podpisał, rusza bon ciepłowniczy
Rachunki za ciepło potrafią zjeść pół wypłaty, szczególnie w blokach i kamienicach podłączonych do sieci. W tym roku część rodzin może dostać bon ciepłowniczy. To 1000, 2000, a nawet 3500 zł. Ale jest warunek: liczy się dochód, cena ciepła jaką masz w lokalnej taryfie oraz termin. Kto nie złoży wniosku w odpowiednim czasie, nie zobaczy tych pieniędzy.
Czy w 2026 roku wróci pobór do wojska? Eksperci: musimy być gotowi do wojny
Coraz głośniej mówi się o odwieszeniu zasadniczej służby wojskowej. Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, prof. Sławomir Cenckiewicz, a także wojskowi podkreślają, że byłoby to nie tylko wzmocnienie armii, ale też przygotowanie Polaków na zagrożenia, które mogą nadejść szybciej, niż się wszyscy spodziewamy.