O autorze
W dziennikarstwie siedzę od ponad 20 lat. Zaczynałem jeszcze w "princie". Pamiętam sporo. Modę na "newsy z d..y", nic nie mówiące tytuły-hasła czy krwiste nagłówki pisane pod wzbudzenie emocji. A potem zakochałem się w internecie.
Byłem redaktorem naczelnym „Gazety Wrocławskiej”, prowadziłem serwisy "Nasze Miasto" na Dolnym Śląsku, a później zarządzałem i rozwijałem serwisy tematyczne Polska Press: od Strefy Biznesu po Stronę Podróży, Kuchni i Zdrowia. Czyli pełne spektrum obszarów, które realnie dotykają ludzi: pieniędzy, trudnych decyzji, nawyków i codziennych wyborów.
Dziś fascynują mnie informacje sprofilowane pod odpowiednie źródła ruchu, a w szczególności Google Discover. Lubię sam sobie udowadniać, że to nie google'owski algorytm zasiada w fotelu redaktora naczelnego. A co? Konkretna, uczciwa i potrzebna informacja. Tytuł ma dowozić, lead prowadzić, a treść odpowiadać na proste pytanie: co się zmienia i co to oznacza dla ludzi. Bez ściemy i lania wody.
Artykuły autora Artur Matyszczyk
Artykuły autora
"Ślady życia" ujawniły zaskakującą prawdę o mieszkańcach Wrocławia
Wszystko, co dotychczas wiedzieliśmy o liczbie mieszkańców polskich miast, może się przewrócić do góry nogami. Główny Urząd Statystyczny zastosował zupełnie nową metodę liczenia. Na pierwszy ogień poszedł Wrocław. I od razu mamy niezwykle zaskakujący efekt.
Zaoferowali mu szokującą cenę. Zdesperowany rolnik oddaje cebulę prawie za darmo
Na 8 hektarach pola w gminie Lubań leży już zebrana biała cebula. Około 350-400 ton. Tomasz Wilk uprawiał ją przez cały sezon. Gdy przyszedł czas sprzedaży, punkty skupu zaproponowały mu cenę, która sprawiła, że sprzedaż stała się po prostu nieopłacalna. Zdecydował się na krok, który przyciąga ludzi z całego regionu.
Katastrofa "morza" środkowej Polski. W połowie wakacji znika w oczach
Jeszcze kilka tygodni temu pływały tu żaglówki i kajaki, a plaże były pełne turystów. Dziś zamiast wody są błotniste kałuże, odsłonięte dno i łodzie, które ugrzęzły w mule. Akwen popularnie nazywany "morzem środkowej Polski" wysycha w oczach. Sezon wakacyjny w pełni, ale właściciele przystani mówią wprost - prowadzenie działalności stało się niemożliwe.
"Kinga" pracowała non stop 359 dni, "Jadwiga" w jeden dzień pobiła rekord Europy
Waży 2,5 tysiąca ton, a jej tarcza ma średnicę niemal 11 metrów. W najlepszym dniu pracy pokonała pod ziemią 46 metrów. To najlepszy dobowy wynik odnotowany na tego typu inwestycjach kolejowych w Europie. Obok niej druga, mniejsza, pracowała nieprzerwanie przez 359 dni, układając ponad 3 tysiące żelbetowych pierścieni. Obie gigantyczne "panie" przebiły się przez górę na drugą stronę.