Taką szansę wykorzystałby nawet dureń
Gdyby rządowi Donalda Tuska choć w minimalnym stopniu zależało na interesie i opinii o Polsce, to te słowa musiałyby paść. Mówiąc inaczej, nawet dureń wykorzystałby taką okazję.
Gdyby rządowi Donalda Tuska choć w minimalnym stopniu zależało na interesie i opinii o Polsce, to te słowa musiałyby paść. Mówiąc inaczej, nawet dureń wykorzystałby taką okazję.
Uczestniczyłem w niedzielę w akademickiej kolegiacie św. Anny w Krakowie we mszy św. przeznaczonej dla inteligencji. O ile dobrze pamiętam, w poprzednich latach czerwieniło się w tym dniu w tej świątyni od serduszek.
Najbardziej narażone na neoimperializm Rosji są te kraje, które leżą w jej sąsiedztwie. Tutaj też od dłuższego czasu toczy się wojna hybrydowa przybierająca postać aktów sabotażu i dywersji, prowokacji, niszczenia infrastruktury krytycznej czy działań cyberprzestępczych. Doskonale rozumieją to władze Litwy, dlatego sukcesywnie wzmacniają swoje zdolności w zakresie bezpieczeństwa i odcinają się od agresora.
W najnowszym sondażu pracowni OGB – należącej do byłego PR-owca PO Łukasza Pawłowskiego – Karol Nawrocki wygrałby drugą turę wyborów prezydenckich z Rafałem Trzaskowskim z wynikiem 50,6 proc. To pierwszy pomiar, w którym prezes IPN zwycięża nad prezydentem stolicy.
Światowe rynki rozgrzała informacja, że Chińczycy opracowali w rekordowo krótkim czasie kilku miesięcy – za ułamek kwoty, którą wydają amerykańskie firmy – model sztucznej inteligencji DeepSeek, który deklasuje popularnego ChataGPT.
„Wśród ofiar nie było Polaków. Sprawcy pozostają nieznani” – to nie opis wypadku, a gorzkie streszczenie wpisów i wystąpień polskich polityków w 80. rocznicę wyzwolenia Auschwitz. Wszyscy bardzo pilnowali się, byle tylko nie mówić o polskich ofiarach tej przerażającej zbrodni.
Sędzia w Nowym Jorku uznał Donalda Trumpa za winnego w procesie o wypłacenie pieniędzy aktorce porno Stormy Daniels, jednocześnie nie wymierzając jakiejkolwiek kary.
„Nie matura, lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera” – mawiano w minionej epoce. Do dzisiejszej lepiej pasuje inna rymowanka: „Po jaką cholerkę robić magisterkę, gdy feminatywa rozwiązaniem bywa”.
Jeszcze niedawno Alaksandr Łukaszenka i jego urzędnicy obściskiwali się z dyktatorem Syrii Baszarem al-Asadem i jego urzędnikami. Nic dziwnego – zarówno Łukaszenka, jak i Asad mieli tego samego patrona, Władimira Putina.
Na jednym z paneli podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos Wolfgang Ischinger, były szef Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa i niegdyś ambasador w USA, odnosząc się do rosyjskiej napaści na Ukrainę, zasugerował, że w przypadku zawieszenia broni lub zawarcia pokoju raczej nie będą tam mogły stacjonować wojska NATO, bo Putin się na to nie zgodzi, dlatego też to Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza powinna być jedną z sił pilnujących pokoju na Ukrainie.
Malowanie wielkich płaszczyzn ziemi i nieba dla Józefa Chełmońskiego zawsze było najważniejsze. Pomagało mu zrozumieć jego miejsce w świecie i przeznaczenie; człowiek był u niego pomiędzy niebem a ziemią.
Z każdym kolejnym dniem przekonujemy się, w jakim bantustanie żyjemy. Teza bardzo mocna, ale jak inaczej określić to, co stało się w sprawie Polnordu i umorzenia zarzutów wobec Giertycha?
Generał George Patton powiedział kiedyś, że „głupotą i błędem jest opłakiwanie zmarłych. Powinniśmy raczej dziękować Bogu za to, że tacy ludzie żyli”. I w sumie to doświadczenie towarzyszy mi wraz z odejściem do lepszego świata prezesa Klubów „Gazety Polskiej” Ryszarda Kapuścińskiego.
Cenzorska kreatywność obecnej władzy nie jest zbyt imponująca, ale robi wrażenie jej konsekwencja.
Nastąpiły pewne zmiany, które wzmacniają poczucie niepewności – powiedział podczas niedawnego przemówienia w Parlamencie Europejskim premier Donald Tusk.
No to najgłupsze pytanie zadane przez dziennikarza w roku 2025 mamy już za sobą.
To było znakomite doświadczenie – udział w kongresie obronnościowym zorganizowanym w jednostce wojskowej w Wesołej pod Warszawą przez Fundację na Rzecz Obronności i Bezpieczeństwa Kraju Combat Alert.
Katecheci dostali od Barbary Nowackiej osobliwy prezent na zimowe ferie. Pani minister zrealizowała kolejny upiorny pomysł i zabrała jedną godzinę katechezy tygodniowo, bo jej zdaniem dwie lekcje tygodniowo formacji duchowej to za dużo. Plan metodycznego niszczenia Kościoła jest systematycznie realizowany.