Krytyka Polityczna: Faszyzmu jednak nie będzie
Niesamowite! Niewiarygodne! Nikt by się tego nie spodziewał! Otóż oni w czasie kampanii… kłamali.
Niesamowite! Niewiarygodne! Nikt by się tego nie spodziewał! Otóż oni w czasie kampanii… kłamali.
Gdy ponad rok temu z Katarzyną Gójską i Tomaszem Sakiewiczem przeprowadzaliśmy wywiad z Andrzejem Dudą, prezydent mówił nam nie do druku, że jako głowa państwa raczej nie będzie bezpośrednio brał udziału w kampanii wyborczej kandydata obozu niepodległościowego.
Ryszarda Cybę trzeba było wypuścić na wolność. W szpitalu więziennym w Czarnem nie było jak owego mordercy leczyć. Za to znakomite warunki do tego były w schronisku dla bezdomnych. Tego dowodziła na konferencji prasowej dwójka zastępców Adama Bodnara, demoniczna Maria Ejchart i cyniczny Dariusz Mazur.
Czas, kiedy pierwszy raz po 1989 r. policja cieszyła się w Polsce szacunkiem uczciwych ludzi, a hasło „Murem za polskim mundurem” było popularne, należy już do przeszłości.
Trudno o bardziej wyrazisty obrazek. „Zburzenie murów nienawiści między Polakami, Polkami, konkretnymi grupami społecznymi – to zadanie, które chcę na siebie przyjąć” – mówi zwycięski Karol Nawrocki po odebraniu zaświadczenia o wyborze na prezydenta. „Ktoś z PiS-owców trzymał taki plakacik: »Wszystkich nas nie zamkniecie«. Pewnie nie, ale prace trwają, chcę was zapewnić” – mówi tego samego dnia w Sejmie przegrany w tych samych wyborach premier Donald Tusk.
Pułapka, w którą wpadł Rafał Trzaskowski, polega na tym, że to, co nie spodobało się w nim Polakom w ostatnich tygodniach, jest samym centrum jego kampanii. Nie podoba im się cenzura, ale jedyne, co w odpowiedzi umieją zaproponować jego sztabowcy, to jeszcze więcej cenzury, żeby ukryć to, że… ta cenzura Polakom się nie podoba. Nie podoba się im zaangażowanie w kampanię Trzaskowskiego całego aparatu państwa i prorządowych mediów, ale skoro kandydat słabnie, to aparat ten będzie angażował się jeszcze bardziej. Trzaskowski traci, bo co chwilę zmienia poglądy, ale z powodu topniejącego elektoratu zaczął… zmieniać je jeszcze częściej, kilka dni temu mówiąc nawet o Janie Pawle II i Smoleńsku.
Wszystkie ręce na pokład – tak podsumować można apele Jarosława Kaczyńskiego o aktywność i jednoczenie się wokół kandydatury Karola Nawrockiego. „W sercach szlachetnych nieszczęście i poniżenie kraju jest zawsze źródłem patriotyzmu” – mówił marszałek Józef Piłsudski, i to właśnie obserwujemy, widząc skalę zaangażowania Polaków we wsparcie Telewizji Republika i tłumy na spotkaniach z Nawrockim. Dziś jedność obozu niepodległościowego zapewnia presja, jaką wywierają na potencjalnych rozłamowców jego zwolennicy. Ale ogromne zasługi dla tej jedności ma też rząd Donalda Tuska. Nic tak nie jednoczy go, jak represje i wspólne stawianie oporu.