Tusk i Braun – pełna symbioza
Każda kłótnia Tuska czy Czarzastego z Braunem jest korzystna zarówno dla Tuska i Czarzastego, jak i dla Brauna.
Każda kłótnia Tuska czy Czarzastego z Braunem jest korzystna zarówno dla Tuska i Czarzastego, jak i dla Brauna.
Tusk był u Wojewódzkiego i ten zmotywował go niczym coach czy inny trener personalny, że jak zrobi „rewanż” i „odwet”, to będzie znowu silny i podziwiany. Przekaz patocelebryty od wsadzania polskiej flagi w kupę z automatu spodobał się gościowi od polskości-nienormalności. To pokrewieństwo mentalności rzucało się w oczy.
Samozbiory stały się symbolem tego, że polskie państwo nad niczym nie panuje i zdesperowani obywatele muszą organizować się sami. Rolnicy oferują swoje warzywa i owoce, zapraszając chętnych do tego, by pozbierali je sobie na polu i zapłacili nieporównywalnie mniej niż w sklepach, a w skrajnych przypadkach wzięli je sobie za darmo, ewentualnie za datek „co łaska”.
Byłem pierwszym polskim dziennikarzem, który opublikował niegdyś dziesiątki artykułów na temat kibiców piłkarskich, a później także ich wojny z rządem Donalda Tuska sprzed 14 lat. Później miałem okazję gościć największe legendy tego świata w moim programie „Wywiad z chuliganem” w Telewizji Republika.
Panie Premierze! Z ogromnym uznaniem, tak jak zdecydowana większość Polaków, przyjąłem brawurową akcję rządowych służb, które uniemożliwiły wniesienie na mecz z Holandią oprawy z nawołującym do agresji hasłem „Do boju Polsko!”. A także biało-czerwonych flag na śmiercionośnych plastikowych trzonkach. Niemniej niepokój wielu spokojnych obywateli wzbudziło odśpiewanie w czasie meczów z Holandią i Maltą kibolskiej przyśpiewki o nazwie Mazurek Dąbrowskiego, nie tylko ksenofobicznej, ale i ewidentnie nawołującej do przemocy. Czas na odważną decyzję w tej sprawie! – pisze w apelu skierowanym do Donalda Tuska Piotr Lisiewicz.
Walka o władzę w Polsce 2050 lub masę upadłościową po niej po rezygnacji Szymona Hołowni może zdecydować o być albo nie być rządu Donalda Tuska. Głównymi pretendentkami są Paulina Hennig-Kloska, której zwycięstwo przybliżyłoby akcesję tej partii do KO, i Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, skompromitowana w czasie resetu z Rosją, ale jednocześnie znienawidzona przez premiera. – Kaśka jest jedynym ministrem w rządzie, który się nie boi Tuska. 99 procent urzędników się boi, a ona nie, po prostu ma jaja – mówi „Gazecie Polskiej” jeden z posłów Polski 2050.
Agresywne ataki Donalda Tuska na Karola Nawrockiego przynoszą efekt odwrotny od zamierzonego. Polaków nie przekonują też próby ograniczania władzy prezydenta. Z badań wynika, że większość z nich chce, by prezydent miał więcej władzy, niż premier. Według naszych informatorów obóz Tuska zamierza w tej sytuacji postawić na służby i intrygi oraz poszukiwanie słabych ogniw w Kancelarii Prezydenta. Kluczowe ma być blokowanie dostępu do informacji niejawnych szefowi Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomirowi Cenckiewiczowi - pisze Piotr Lisiewicz w "Gazecie Polskiej".