Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
,Piotr Lisiewicz
23.06.2025 14:00

Podaj łapkę Szłapce

Jakiś czas temu spotkałem członka poznańskiej PO. Narzekał, że polityka chamieje, także w jego ugrupowaniu. „Wyobrażasz sobie, żeby Rafał Grupiński albo Waldy Dzikowski (wieloletni parlamenta­rzyści z Poznania) poszli na plac Wolności i wykrzykiwali do ludzi wulgaryzmy? Przyznasz, że to niewyobrażalne, bo to ludzie na pewnym poziomie. A Szłapka nie ma takich oporów i to on będzie robił karierę, gorsze wypiera lepsze” – narzekał.

Po przegranych wyborach prezydenckich najtęższe mózgi w rządzie Tuska myślały, myślały, aż wymyśliły. Pot im spływał po skroni, bo poprawienie wizerunku rządu po tym, jak urosła mu opozycja zarówno na prawicy, jak i na lewicy wydawało się niewykonalne. Ale może jakaś znacząca odmiana wizerunkowa, pozyskanie niezużytej, nietuzinkowej, oryginalnej postaci, odległej od wizerunku aparatczyka PO by pomogło?

Głowili się i wymyślili… Adama Szłapkę jako rzecznika! Ponoć na liście „niezużytych” drugi był Nitras, trzeci Szczerba, a czwarty Joński. Co przypomina ten genialny ruch, by twarzą rządu uczynić autora niezauważalnej polskiej prezydencji w UE i specjalistę od „j…ć PiS”? Kompletną jałowość schyłkowych rządów Ewy Kopacz, po których mógł być tylko upadek.

Reklama