Msza za miasto Chemnitz
O tym, że w Niemczech rosną nastroje radykalne i że sprzyja temu kryzys migracyjny, wiadomo było od dawna. Zamieszki w Chemnitz po śmierci 35-letniego Niemca, którego mieli zasztyletować uchodźcy, pokazały jednak coś jeszcze. Kiedy oczy mediów skupiły się na wschodnioniemieckim mieście, jasne stało się, że z integracją byłego NRD poszło coś nie tak.