Magdalena Łysiak
O autorze
Dziennikarz, redaktor. Historia, kultura, włoskie szaleństwo. La vita è breve e l'arte è lunga. Życie jest krótkie, ale sztuka jest wieczna.
Artykuły autora Magdalena Łysiak
Miejsce spoczynku Karola Wielkiego
Akwizgran to ukochane miasto Karola Wielkiego. Najpierw obrał je sobie za zimową rezydencję, a po 806 roku przeniósł się tam na stałe. Pod koniec jego życia pojawiło się wiele wróżb i znaków, które łączono ze zbliżającą się śmiercią władcy – między innymi zawaliła się galeria łącząca bazylikę z pałacem, spłonął drewniany most nad Renem w Mayence, zbudowany na rozkaz Karola. Podczas ostatniej wyprawy do Saksonii przeciwko Duńczykom, król Franków zobaczył kulę ognia spadającą nagle z nieba, spłoszony koń zrzucił go na ziemię. Rycerze, którzy jechali wraz z nim uznali to za zły omen, ale Karol pogardzał wróżbami i twierdził, że nie mają one żadnego znaczenia. Zmarł 28 stycznia 814 roku mając 72 lata.
Naukowcy odtworzyli perfumy sprzed 3200 lat
Niejaka Tapputi z Mezopotamii jest pierwszą znaną nam z imienia kobietą perfumiarzem i chemikiem. Około 3200 lat temu produkowała perfumy, których formułę zapisaną na tabliczkach odtworzyli niedawno tureccy naukowcy współpracujący z Akademią Zapachu i Stowarzyszeniem Kultury Zapachu. Najpierw przeprowadzono badania nad metodami Tapputi, a następnie możliwie jak najdokładniej powielono jej pracę.
Teleportacja do XIX-wiecznej kopalni
Angielscy grotołazi, którzy badali podziemne groty w Alderley Edge w Cheshire, przechodząc do kolejnej podziemnej komory znaleźli się w opuszczonym szybie dawnej kopalni, który zamknięto na początku XIX wieku. We wnętrzu znajdowały się przedmioty i urządzenia pozostawione przez górników, tak jakby wyszli tylko na chwilę i mieli zaraz wrócić do przerwanej pracy.
Wenus z Willendorfu ma włoskie korzenie
Posążek Wenus z Willendorfu, znaleziony w Austrii na początku XX wieku przez robotnika Johanna Verana, aż do czasów nam współczesnych pozostawał tajemnicą, wiązano ją ze społecznościami tradycji graweckiej. Bezcenna, zaledwie 11-centymetrowa, rzeźba nie była do tej pory badana, gdyż bano się ją uszkodzić. Już przy oczyszczaniu z ziemi bezpowrotnie usunięto czerwoną ochrę, którą była pomalowana. Rok temu dzięki nieinwazyjnej metodzie tomografii mikrokomputerowej udało się ustalić szczegóły związane z wykonaniem tej figurki.