Niemieckie inwestycje
Niemcy od lat „inwestują” w polską politykę w białych rękawiczkach. Różne fundacje, z reguły przybudówki największych niemieckich partii, finansują imprezy lewicy i liberałów. W III RP przyjęło się to jako najzwyklejszy obyczaj. Choć jest co najmniej dwuznaczną praktyką, która wiele mówi o realiach budowania u nas liberalnej demokracji i wątpliwej suwerenności liberalno-lewicowych formacji.