Nierząd Tuska mydli Polakom oczy
Dane dotyczące wzrostu bezrobocia niepokoją.
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Dane dotyczące wzrostu bezrobocia niepokoją.
Najpilniej strzeżona tajemnica kampanii prezydenckiej to to, ile sztab wyborczy Rafała Trzaskowskiego zapłacił twórcom memów. Amerykański przemysł rozrywkowy potrafi dobrze zarobić na politycznych tematach; „przemysł memiarski” w Polsce też odkrył złotą żyłę.
Krzysztof Jakubiak w corocznym podsumowaniu tego, co dzieje się w ochronie zdrowia, nie zostawił suchej nitki na Izabeli Leszczynie. W opublikowanym na branżowym portalu mZdrowie artykule ekspert napisał pod adresem minister zdrowia: „Przez cały rok nie pokazała tej swojej legendarnej czarodziejskiej różdżki, za pomocą której miała poprawić sytuację na lepsze”.
Nie dziwi mnie wcale, że Michał Rusinek aferę ze sztuczną inteligencją udającą Wisławę Szymborską próbuje obrócić w żart. Wiele więcej nie spodziewam się po arbitrze elegancji liberalnych salonów, który dekadę temu postanowił zmonetyzować swój przywilej bycia przybocznym noblistki i ułożył limeryki dla producenta solonych orzeszków.
W czasie ogromnych geopolitycznych napięć, które dotykają Europę Środkowo-Wschodnią, politycy rządzącej koalicji zachowują się jak dzieci w piaskownicy. I to takie, które chciałyby zabrać innym wszystkie zabawki. Donald Tusk, który sam jest liderem internetowej polityki na pokaz, najwyraźniej nie panuje nad czeredą chłopców w krótkich spodniach, którzy nie zauważyli, że czasy postpolityki już się skończyły. I wszystko znów jest cholernie serio. To już nie zabawa – tu chodzi o życie.
Rafał Trzaskowski najwyraźniej nie jest pewien, że jako kandydat fajnopolaków zagwarantuje sobie urząd prezydenta RP. Dlatego w kampanii wyborczej powtarza strategię Donalda Tuska sprzed października 2023 roku. Metoda na przebierańca ma zagwarantować prominentnemu politykowi Koalicji Obywatelskiej jeśli nie przychylność, to neutralność centroprawicowego elektoratu - pisze Krzysztof Wołodźko w "Gazecie Polskiej".
Narracyjna wolta Donalda Tuska w sprawach migracyjnych to nie tylko strategia przed wyborami prezydenckimi. I nie tylko próba ucieczki do przodu przed nadciągającym kryzysem notowań, jaki niechybnie spotka tej zimy trzynastogrudniowców. To nikła szansa dla całej liberalnej Europy, by wybrnąć z migracyjnej pułapki, którą zastawili na nas wszystkich - pisze Krzysztof Wołodźko w "Gazecie Polskiej".