Punktualnie o godz. 11.00 pod siedzibą parlamentu na Wiejskiej rozpoczął się zapowiadany protest fizjoterapeutów. Wśród haseł demonstrujących znalazły się apele o zatrzymanie paraliżu rehabilitacji domowej. "Ministra Leszczyna pacjentów wykańczać zaczyna" - czytamy na jednym z transparentów.
Jarosław Stróżyk, jedna z twarzy resetu polsko-rosyjskiego, powinien zniknąć z życia politycznego – tak jak po 2015 r. W swoim stylu recenzował MON, Antoniego Macierewicza, zakupy zbrojeniowe, prognozował, że Władimir Putin nie zaatakuje Ukrainy. I tak powinno pozostać. Niech się pan od doktoratu w Siedlcach u towarzysza z WSI produkuje w antypisowskich mediach. Niestety, dzięki powrotowi Donalda Tuska do władzy i rekonstrukcji historycznej Stróżyk odpowiada za kontrwywiad wojskowy i badanie rosyjskich wpływów w Polsce. Ubiegłotygodniowy pokaz slajdów był dobitnym dowodem na to, jakie ma kompetencje.
- Jeśli pan nie podpisze, to zniszczę pana wizerunek w mediach tak, że nigdzie pan już nie znajdzie pracy - te słowa miał wypowiedzieć minister nauki Dariusz Wieczorek do szefa Sieci Badawczej Łukaszewicz Andrzeja Dybczyńskiego. Jak relacjonuje naukowiec, Wieczorek miał wymuszać na nim odejście z zajmowanego stanowiska bez należnej odprawy. Sprawa trafiła do sądu.