Premier Donald Tusk obiecuje nowy program dla Koalicji Obywatelskiej na kolejną kadencję, mimo że wciąż wiele obietnic z kampanii 2023 roku wciąż czeka na realizację. "Czeka nas złota dekada" - zadeklarował szef rządu. A 100 konkretów na 100 dni?
- Jeśli chodzi o finanse wisi nad nami miecz Damoklesa, grozi nam jako Polsce bankructwo – nie ukrywał w czasie debaty na Kongresie Programowym „Myśląc Polska”, były premier Mateusz Morawiecki. - Żyjemy w czasach przełomu, trzeba chować pieniądze na chude lata. Gdybym miał mojemu następcy panu Tuskowi dać receptę powiedziałbym, że potrzeba absolutnie programu uszczelnienia podatku VAT, CIT, akcyzy. To jest nudne, pan Tusk tego nie lubi. Bez tego jednak, nie uda się finansów publicznych okiełznać.
- Crash testem będzie dla Donalda Tuska listopad, głosowanie nad wymianą marszałka rotacyjnego [na Włodzimierza Czarzastego]. Pytanie, jak zachowa się Szymon Hołownia, a ten uzależnia to od tego, czy wicepremierem zostanie minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, na co Donald Tusk nie za bardzo chce się zgodzić. Są plotki w kuluarach, że Donald Tusk nie chce Pełczyńskiej-Nałęcz dlatego, że obawia się, iż bliżej wyborów ona wyprowadzi partię z koalicji, tuż przed wyborami, aby partia [Polska 2050] wyrosła - powiedział w programie "Rewolwer" na antenie TV Republika publicysta i dziennikarz Andrzej Gajcy.