"My się tak różnimy od PO, że ja sobie nie wyobrażam mieszania tych genów" - twierdzi Włodzimierz Czarzasty (Nowa Lewica). To odezwa polityka na pomysł utworzenia jednej wspólnej list pod start w wyborach parlamentarnych 2027. Jednak... zważając na koalicję rządzącą, w której skład wchodzi właśnie ugrupowanie Czarzastego - czy można wierzyć w tego typu deklaracje?
W ramach jakiego przecieku Wojciech Czuchnowski wszedł w posiadanie wrażliwych informacji, które obficie opisał na łamach "Wyborczej"? Ustalenie tego zapowiedział Artur Chodziński, były funkcjonariusz Centralnego Biura Antykorupcyjnego, opisany przez Czuchnowskiego. Będzie zawiadomienie zarówno na dziennikarza, jak i na pracowników Prokuratury Krajowej i Ministerstwa Sprawiedliwości.