wybory prezydenckie
Tak chcą odebrać prezydenturę Nawrockiemu? Bodnar już mówi o "nieważności" Izby Kontroli Nadzwyczajnej
Zagorzali zwolennicy Koalicji Obywatelskiej z jej nowym nabytkiem - Romanem Giertychem na czele, dwoją się i troją w pomysłach, jak unieważnić wynik wyborów prezydenckich. Dziś minister sprawiedliwości Adam Bodnar zaczął tłumaczyć, że marszałek Sejmu Szymon Hołownia mógłby nie uznać decyzji Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego o uznaniu wyników wyborów prezydenckich, ponieważ, jak twierdzi Bodnar, nie jest ona "sądem w rozumieniu konstytucji". Co ciekawe, ta sama Izba stwierdziła ważność wyników wyborów parlamentarnych w 2023 roku i nikt przeciwko temu nie protestował.
Janda użala się nad sobą po przegranej Trzaskowskiego. "Wstyd i upokorzenie"
"I tak codziennie, każdego dnia od lat. Pracowite życie z pluciem w twarz przez wrogów. Taki kraj, taka ojczyzna. Tylko na szczęście, nic ode mnie nie zależy oprócz tego czego się podjęłam. Dziś wstyd za innych i upokorzenie" - napisała aktorka Krystyna Janda po ogłoszeniu przez PKW oficjalnych wyników wyborów prezydenckich.
Obłuda Hołowni. Deklarował poparcie dla Trzaskowskiego tylko wtedy, gdy wyjaśni on aferę hejterskiej kampanii
Szymon Hołownia otwarcie zaprzeczył swoim wcześniejszym deklaracjom. Zapowiadał, że nie poprze Rafała Trzaskowskiego, dopóki ten nie wyjaśni sprawy nielegalnych reklam Akcji Demokracja i nieprawidłowości w kampanii internetowej. Tymczasem tuż po ogłoszeniu fatalnych dla siebie sondażowych wyników… bezwarunkowo poparł Trzaskowskiego.