Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polska

Nielegalna kampania wyborcza w internecie. PKW chce wyjaśnień od ABW

Państwowa Komisja Wyborcza przesłała pismo do ABW dotyczące nielegalnego prowadzenia i finansowania kampanii wyborczej na platformach społecznościowych i reklam w internecie – dowiedział się portal Niezależna.pl. Informację potwierdziliśmy u rzecznika Krajowego Biura Wyborczego.

W zeszły piątek przewodniczący PKW Sylwester Marciniak podczas konferencji prasowej przed II turą wyborów prezydenckich został zapytany przez portal Niezależna.pl o działania komisji wyborczej ws. doniesień o finansowanej niezgodnie z kodeksem wyborczym nielegalnej kampanii wyborczej.

Reklama
Z medialnych doniesień, ale także z wersji oficjalnej otrzymaliśmy informację z NASK i zwracamy się do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w zakresie różnorodnych działań internetowych dotyczących ewentualnych zakłóceń procesu wyborczego

 – odpowiedział początkowo sędzia Marciniak.

Jego wymijająca odpowiedź nie była wystarczająco klarowna, stąd został dopytany o szczegóły działania. 

W ramach Państwowej Komisji Wyborczej toczy się dyskusja. Dzisiaj członkowie dyskutują na temat prowadzenia i finansowania kampanii wyborczej na platformach społecznościowych, emisji kampanii reklamowych. Jest kwestia wystąpienia do organów i ewentualnie zgłoszenia raportów

– tłumaczył.
Marciniak przyznał, że posiada obszerne opracowanie, w którym są pytania do ABW, NASK. Dopytany, czy jest już odpowiedź na nie, odparł, że nie. 

Odpowiedź PKW. Wątpliwości OBWE

W czwartek zwróciliśmy się z kolejnymi pytaniami.  Dowiedzieliśmy się u rzecznika Krajowego Biura Wyborczego, że do ABW zostało wysłane pismo z wątpliwościami PKW. 

Hejterska kampania wymierzona w przeciwników Rafała Trzaskowskiego została szeroko medialnie opisana już przed pierwszą turą wyborów. Nielegalne działania doczekały się zagranicznych reakcji, m.in. ze strony amerykańskich polityków, którzy nawołują unijne instytucje do działania.

Zostały też ujęte w raporcie OBWE, która obserwowała wybory. OBWE miała zastrzeżenia, co do działań Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej (NASK) związanych z reklamami politycznymi na Facebooku, "o niejasnym źródle pochodzenia i finansowania". Według obserwatorów, reklamy te "promowały Rafała Trzaskowskiego i były wymierzone w Karola Nawrockiego oraz Sławomira Mentzena".

Wskazano, że działania NASK ws. reklam wzbudziły "niepokój" obserwatorów, a informowanie opinii publicznej było "opóźnione, niespójne i nieprzejrzyste".

Źródło: niezalezna.pl
Reklama