Dla Komisji Europejskiej i jej szefowej, Ursuli von der Leyen, plan jest bardzo prosty. Za wszelką cenę, wszelkimi możliwymi środkami doprowadzić do takich zmian rządów w krajach członkowskich, by bez przeszkód realizowały i pogłębiały agendę zakamuflowanego państwa europejskiego. Tymczasem Europie potrzeba dziś czegoś zupełnie odwrotnego niż to, co lansuje Bruksela – mówi w rozmowie z portalem Niezależna.pl senator Marek Pęk, członek Komisji Spraw Unii Europejskiej.
Już w następnym roku odbędą się wybory parlamentarne i prezydenckie w wielu krajach europejskich, od Hiszpanii przez Włochy, Niemcy, po Polskę i Finlandię. Jak przekonuje prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski, wygrana sił prawicowych, zwłaszcza we Francji, może powstrzymać procesy centralizacyjne w Unii Europejskiej, na które stawiają Niemcy. – Z kolei wybory w Polsce rozstrzygną o kombinacji bezpieczeństwa wojskowego na wschodniej flance NATO – zauważa politolog.
- Ta fala konserwatywna, która przechodzi w ostatnich miesiącach - i mam nadzieję, że będzie szła nadal - przez Europę doznała pewnego załamania - ocenił pierwsze wyniki wyborów na Węgrzech Marcin Romanowski z PiS. Jego zdaniem część Węgrów przy uranach mogła głosować nie na konkretną partię, a na zmianę. - Polski przykład być może niedostatecznie ich nauczył, że zmiana dla samej zmiany nie jest dobra - stwierdził.