Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Kto wygrał wybory na Węgrzech? Ziobro: Wynik będzie kluczowy dla UE i Polski

- Te wybory są ważne nie tylko dla Węgier, ale dla całej Europy - mówił na antenie Telewizji Republika, przed ogłoszeniem decyzji Węgrów, były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Podkreślił, że jeśli uda się obalić rząd Wiktora Orbana w Unii Europejskiej mogą zajść zmiany, które mogą wstrząsnąć Polską.

Jak wskazał Ziobro, o istocie wyborów na Węgrzech może świadczyć zaangażowanie ze strony choćby USA. - Stawką tych wyborów, dla tych, którzy rozumieją ich istotę jest coś więcej niż zmiana jednego rządu w jednym z państw Unii Europejskiej. Jest czymś więcej niż zmiana rządu konserwatywnego, który od dawna ma jasne, wyraziste stanowisko w wielu sprawach wbrew mainstreamowi liberalno-lewicowemu Unii Europejskiej - mówił.

"Unia Europejska tak bardzo angażuje się w te wybory, tak bardzo atakuje premiera Orbana, tak bardzo wspiera Magyara, również takimi pomocnikami jak Tusk i Sikorski, ponieważ chce wykorzystać nieobecność silnego premiera konserwatywnego państwa w roku 2026 po to, by właśnie w tym okienku czasowym, gdy nie będzie żadnego innego rządu poza rządem węgierskim, który zawetowałby zmiany ustrojowe Europy, o fundamentalnym znaczeniu, przeforsować te zmiany w ramach nowego budżetu 7-letniego"

– powiedział.

Wspomniane zmiany określił jako "broń nuklearną". Wyjaśnił, że polegałyby one na możliwości blokowania wszystkich środków pod pretekstem warunkowości praworządnością. - Czyli arbitralnej, politycznej decyzji lewactwa rządzącego Unią Europejską, będącego na nitkach Berlina - powiedział.

"To oznacza, że jeśli uda im się obalić premiera Orbana, w 2026 roku zamierzają wprowadzić mechanizm, który w przyszłości może w Polskę uderzyć z trzy razy większą siłą niż SAFE [...] SAFE to 43 mld euro, natomiast budżet projektowany dla Polski to 100-kilkadziesiąt miliardów euro. To oznacza, że Tusk i cała ferajna chcą ukartować tak daleko idące zmiany, które wykraczają poza wszelkie dotychczas znane rozwiązania w traktach europejskich i dają ogromną władzę destrukcji, zniszczenia"

– przekazał.

Zaznaczył, że w całym planie nadal chodzi o przebudowę Unii Europejskiej w jedno państwo, które będzie podlegać polityce Berlina.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej