Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Po wyborach na Węgrzech. Głos zabrał wiceprezydent USA, JD Vance

- Z pewnością wiedzieliśmy, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że Viktor przegra te wybory. Zrobiliśmy to, ponieważ jest jednym z niewielu europejskich przywódców, którzy byli gotowi przeciwstawić się biurokracji w Brukseli, która wyrządza Stanom Zjednoczonym bardzo, bardzo wiele zła - powiedział wiceprezydent USA, JD Vance, który na krótko przed wyborami na Węgrzech spotkał się z Viktorem Orbanem i zachęcał do głosowania na niego. Przyznał dziś, że "jest mu przykro" z powodu przegranej lidera Fideszu.

Vance podkreślił w rozmowie z Fox News, że „Viktor Orban to wspaniały facet, który wykonuje świetną robotę” i ocenił, że jego 16-letnie rządy na Węgrzech przyniosły „fundamentalne zmiany” w tym kraju.

- Jednym z powodów, dla których zdecydowaliśmy się to zrobić (wyrazić poparcie dla Orbana), nie jest to, że nie umiemy analizować sondaży. Z pewnością wiedzieliśmy, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że Viktor przegra te wybory. Zrobiliśmy to, ponieważ jest jednym z niewielu europejskich przywódców, którzy byli gotowi przeciwstawić się biurokracji w Brukseli, która wyrządza Stanom Zjednoczonym bardzo, bardzo wiele zła

- dodał Vance, który 7 kwietnia, kilka dni przed wyborami, zachęcał w Budapeszcie do głosowania na Orbana.

Wiceprezydent podkreślił, że wsparcie dla Orbana „to była słuszna rzecz do zrobienia”. - By stać u boku osoby, która stała przy nas przez bardzo długi czas - dodał.

- Nie chodziło więc tu o Rosję i co do zasady nie chodziło o Europę. Chodziło o USA i o to, że to dobry partner zarówno dla mnie i osobiście dla prezydenta (Donalda Trumpa), ale też dla Stanów Zjednoczonych - kontynuował wiceprezydent.

Podkreślił, że jest mu przykro z powodu przegranej Orbana i jednocześnie wyraził przekonanie, że USA będą utrzymywać dobrą współpracę z następnym rządem w Budapeszcie.

"Piłka po stronie Irańczyków"

Vance odniósł się też do weekendowych negocjacji z Iranem, które odbyły się w Islamabadzie. Przekazał, że podczas rozmów osiągnięto pewien postęp, a teraz piłka jest po stronie Irańczyków.

- Osiągnęliśmy pewien postęp w negocjacjach. Pytanie, czy Irańczycy wykażą się teraz wystarczającą elastycznością, czy zaakceptują krytycznie ważne sprawy, których się domagamy, by to załatwić - powiedział Vance, który brał udział w sobotnich rozmowach w stolicy Pakistanu.

Wiceprezydent ocenił, że Irańczycy „zbliżyli się w kierunku” Amerykanów, „lecz nie zbliżyli się wystarczająco”.

- To, czy będziemy mieć następne rozmowy, czy ostatecznie się dogadamy... Naprawdę sądzę, że piłka jest po stronie Irańczyków, bo my przedłożyliśmy (im) wiele - podkreślił Vance.

Dodał, że Stany Zjednoczone „zdobyły pewną wiedzę” na temat sposobu negocjacji prowadzonych przez Irańczyków. Oświadczył, że amerykańska delegacja zdecydowała się opuścić rozmowy, ponieważ uznała, że obecni tam Irańczycy nie byli upoważnieni do zawarcia umowy.

Podkreślił, że USA chcą, by cieśnina Ormuz została „całkowicie otwarta”, a Iran musi pozbyć się wzbogaconego uranu.

- Chcielibyśmy całkowicie usunąć ten materiał z tego kraju, tak aby Stany Zjednoczone miały nad nim kontrolę – powiedział Vance.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej