Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Korupcja i nadużywanie wpływów. Żona premiera usłyszała cztery zarzuty

Korupcja w biznesie, malwersacje, przywłaszczenie mienia oraz nadużywania wpływów w związku z jej katedrą na stołecznym Uniwersytecie Complutense - takie zarzuty usłyszała małżonka premiera Hiszpanii Pedro Sancheza Begona Gomez.

Sędzia Juan Carlos Peinado postawił małżonce premiera cztery zarzuty i umorzył postępowanie w sprawie domniemanego wykonywania przez Gomez zawodu bez uprawnień z powodu „braku solidnych dowodów”.

Sędzia wniósł również o postawienie w stan oskarżenia Cristiny Alvarez, byłej doradczyni w biurze premiera, a także biznesmena Juana Carlosa Barrabesa za nadużywanie wpływów i korupcję.

Tym samym sędzia Peinado zamknął trwające od prawie dwóch lat postępowanie przygotowawcze, wyznaczając stronom pięciodniowy okres na „zgłaszanie wniosków w związku z rozpoczęciem rozprawy”.

Korupcja w najbliższym otoczeniu premiera

W momencie przedstawienia zarzutów Sanchez wraz z małżonką przebywał w Pekinie. Jak poinformowała agencja Europa Press, powołując się na źródła rządowe, otoczenie premiera jest oburzone faktem, że decyzja sędziego została ogłoszona właśnie w tym momencie. „To nie jest przypadek” – stwierdziły, cytowane źródła zaznaczając, że Peinado zwykle ogłasza swoje decyzje, kiedy Sanchez przebywa za granicą.

Premier wielokrotnie podkreślał, że jego żona jest niewinna, wyrażając przekonanie, że „sprawiedliwości z czasem stanie się zadość”.

To nie jedyne oskarżenie o korupcję w najbliższym otoczeniu premiera. Na początku kwietnia ruszyła sprawa sądowa dotycząca tzw. afery Koldo, najgłośniejszej afery korupcyjnej w Hiszpanii w ostatnich latach, w którą zamieszani są byli bliski współpracownicy Sancheza. W końcu maja przed sądem w Badajoz w Estremadurze ma z kolei rozpocząć się również proces o korupcję i nadużycie wpływów przeciwko bratu premiera - Davidowi Sanchezowi.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej