Ta nocna kontrola drogowa zakończyła się wyjątkowo zaskakującym finałem. Gdy jeden z kierowców próbował uciec pieszo przed policjantami, jego miejsce za kierownicą zajął pasażer. Problem w tym, że również był pijany i również miał sądowe zakazy prowadzenia pojazdów. W samochodzie znajdowała się jeszcze kobieta oraz troje dzieci.
Za rządów Zjednoczonej Prawicy w sezonie urlopowym niektóre media uwielbiały straszyć Polaków paragonami grozy. Dzisiaj, gdy do słonych rachunków za smażoną rybkę dochodzą pełzający wzrost bezrobocia, stagnacja płac i wydłużający się czas szukania nowego zatrudnienia, liberalne ośrodki władzy i opinii wolą chować głowę w piasek. Głupio im przyznać, że „20. gospodarka świata” wraca w balcerowiczowskie koleiny. A urlopowe wyjazdy – na co wskazują najnowsze badania – znów stają się przywilejem dla zamożnych.
Czasem te „małe symbole” są ważne. Ważne, bo to nasze, osobiste sygnały o pamięci. Tak, ja, Polak, obywatel, mieszkaniec tego to a tego miasta w Rzeczypospolitej, wykonuję niewielki, ale widoczny wysiłek, by pokazać sobie i innym: pamiętam!