„Zdychaj kibolu” - komentarz tej treści Anna Łapuć opublikowała na Facebooku. Wpis pojawił się pod artykułem prasowym, dotyczącym wizyty prezydenta Karola Nawrockiego w Radrużu, podkarpackiej wsi, w której głowa państwa odda hołd Polakom zamordowanym przez OUN i UPA.
Autorce wpisu przyjrzał się użytkownik X John Bingham. I bingo. "Annę Łapuć" odnalazł w archiwach Instytutu Pamięci Narodowej. Pod sygnaturą IPN Bi 518/25 znajduje się wynik Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Białymstoku.
Instytut jest w posiadaniu akt personalnych funkcjonariusza Łapuć Anna, urodzonej w 1948 roku. Jej aktywność odnotowano w latach 1968-1990.
„Pomóżmy jej stać się znaną. Niech cała Polska zobaczy kim są wyborcy Donalda Tuska” - napisał Bingham.
W sprawie głos zabrał publicysta Cezary Krysztopa.
„Halo policja, dlaczego tam nie było wjazdu na chatę o 6.00?”
- dopytał publicznie.
Halo, @PolskaPolicja, dlaczego tam nie było wjazdu na chatę o 6.00? https://t.co/UVwn5TMH9z
— Pan Cezary Krysztopa #BabiesLivesMatter (@cezarykrysztopa) July 11, 2026
To oczywista analogia do wydarzeń z ubiegłego roku. Pani Izabela z Torunia pod adresem Jerzego Owsiaka zamieściła w sieci komentarz „giń człeku”. Wpis stał się podstawą postępowania karnego wobec 67-latki. Został uznany przez prokuraturę za groźbę karalną oraz publiczne nawoływanie do popełnienia zbrodni. W styczniu 2025 roku kobieta została zatrzymana w swoim mieszkaniu przez policję. W akcji uczestniczyli m.in. zastępca komendanta miejskiego oraz szef wydziału kryminalnego.
Rok później, w styczniu 2026 roku, Sąd Rejonowy w Toruniu skazał kobietę na sześć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok oraz zobowiązał ją do zapłaty 1000 zł na rzecz prezesa Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Sąd w pełni uwzględnił wniosek prokuratury.