Chodzi o słowa premiera Donalda Tuska z nagrania, które opublikował rano w Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP.
Szef rządu wskazuje w nim, że "jako premier polskiego rządu podjął skuteczne starania o wznowienie po latach poszukiwań i ekshumacji Zbrodni Wołyńskiej, a także innych naszych ofiar wojen XX wieku na Ukrainie”.
Zareagował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, w przeszłości dyrektor biura i rzecznik Instytutu Pamięci Narodowej. Zarzucił Tuskowi „bezczelność”.
„Ponowne zgody władz Ukrainy na prowadzenie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych to efekt spotkania prezydentów Polski i Ukrainy 19 grudnia 2025 r. w Warszawie. Od tego czasu Instytut Pamięci Narodowej otrzymał kilka zgód, dzięki którym przeprowadzono prace chociażby w Ostrówkach, Woli Ostrowieckiej czy Hucie Pieniackiej. Proces uzyskiwania kolejnych zgód jest w trakcie realizacji”
- czytamy we wpisie.
„Nawet w takim dniu, dniu zadumy i modlitwy, premier polskiego rządu nie mógł się powstrzymać od manipulacji” - podsumował.
Premier Donald Tusk w dzisiejszym przesłaniu mówi, że dzięki jego staraniom wznowiono prace poszukiwawcze i ekshumacyjne na Wołyniu.
— Rafał Leśkiewicz (@LeskiewiczRafa) July 11, 2026
Co za bezczelność!
Ponowne zgody władz Ukrainy na prowadzenie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych to efekt spotkania prezydentów Polski i…