Były prezydent Bronisław Komorowski skrytykował orędzie prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie cen paliw. W Telewizji Polskiej w likwidacji stwierdził, że "nie było to orędzie", tylko "wystąpienie polityczne". Zdradził też, o czym marzyłby w sprawie cen na stacjach - i spełnienie tych marzeń oznaczałoby... wyższe ceny.
- Przy zerowej aktywności Ministra Spraw Zagranicznych w tej sprawie [budowie bazy USA w Polsce] (lans na trawniku się nie liczy, obrażanie Amerykanów też nie pomagało), fakt uzyskania przychylności Białego Domu należy wiązać przede wszystkim z dobrą relacją Prezydenta K. Nawrockiego i Prezydenta D. Trumpa - oświadczył w sobotę szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. Zwrócił uwagę, iż czas, by w kwestię budowy "Fortu Trump" zaangażował się rząd.
Dzień po podpisaniu ustawy o nadmiarowych zyskach koncernów paliwowych prezydent Karol Nawrocki znów przypomniał premierowi Donaldowi Tuskowi przedwyborczą obietnicę benzyny po 5,19 zł. Podczas spotkania z mieszkańcami Stargardu przekonywał, że rząd miał trzy lata, by podjąć decyzję o obniżce cen. - Proszę obniżyć ceny paliwa do 5,19 zł — zwrócił się do szefa rządu Donalda Tuska.