Propozycje prezentował prof. Mariusz Andrzejewski z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Jak mówił, ich celem jest rozruszanie gospodarki, opierając jej wzrost nie tylko na inwestycjach publicznych, ale też na nakładach firm. – Jeżeli nie porozumiemy się z przedsiębiorcami i nie stworzymy takich warunków, to z gospodarką będzie ciężko wrócić do takich poziomów wzrostów PKB, jakie były dawniej – przekonywał.
Sześć propozycji z kongresu
- Składka zdrowotna na starych zasadach. Przedsiębiorcy płaciliby zryczałtowaną składkę zdrowotną liczoną od podstawy równej 60 proc. prognozowanego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce na dany rok, a nie, jak obecnie, w zależności od dochodu lub przychodu.
- Jednorazowa amortyzacja inwestycji. Wszyscy przedsiębiorcy mogliby od razu zaliczyć wydatki inwestycyjne do kosztów uzyskania przychodów, zamiast rozkładać je w czasie.
- Powrót karty podatkowej. Najprostsza, ryczałtowa forma opodatkowania znów byłaby dostępna dla małych firm.
- Więcej czasu na wybór formy opodatkowania. Przedsiębiorca mógłby zdecydować o formie opodatkowania już po zakończeniu roku, np. za 2026 rok do końca kwietnia 2027 roku.
- Dobrowolny KSeF dla małych i średnich firm. Przez dwa, trzy lata MŚP nie musiałyby korzystać z Krajowego Systemu e-Faktur.
- Automatyczna waloryzacja progów podatkowych. Wszystkie progi podatkowe byłyby co roku automatycznie podnoszone.
Plusy i minusy polskiej gospodarki
Andrzejewski przedstawił też swoją ocenę stanu gospodarki. Po stronie pozytywów wymienił wysoką dynamikę PKB, korzystny kurs euro i dolara oraz politykę pieniężną Narodowego Banku Polskiego, która jego zdaniem wspiera gospodarkę. Zwrócił uwagę na niskie bezrobocie, choć przyznał, że młodzi ludzie mają problemy ze znalezieniem pracy.
Największe zagrożenia widzi w finansach publicznych. Według ekonomisty zadłużenie państwa może w 2028 roku przekroczyć 55 proc. PKB, co może ograniczyć inwestycje i waloryzację świadczeń, np. emerytur. Wskazał też na deficyt przekraczający 7 proc. PKB i wysokie koszty obsługi długu.
Z kolei prezes PiS Jarosław Kaczyński mówił, że kwestie gospodarcze to najważniejszy temat spośród spraw programowych. Dodał, że „od wyjścia z tej trudnej sytuacji, w której znajduje się dzisiaj polska gospodarka, przede wszystkim ze względu na ogromny kryzys finansów publicznych” zależy czy jego formacji uda się wrócić do „marszu do przodu”.