W środę o godz. 11 zbierze się sejmowa komisja ds. służb specjalnych, na której członkowie gremium odbiorą informacje m.in. od szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego na temat tego, jakie działania podejmowały służby wobec Włodzimierza Czarzastego, od lat skutecznie unikającego wypełnienia ankiety bezpieczeństwa osobowego. – Ta sprawa musi zostać dogłębnie wyjaśniona, gdyż mówimy o drugiej osobie w państwie, której powiązania biznesowo-towarzyskie budzą wątpliwości – mówi „Gazecie Polskiej Codziennie” płk Marek Utracki, były wiceszef SKW.
O możliwości wybuchu pełnoskalowej wojny na Ukrainie ostrzegałem przez kilka lat. 21 kwietnia 2021 roku (10 miesięcy przed atakiem) we wstępniaku do „Gazety Polskiej”, pod wszystko wyjaśniającym tytułem: „Nastawmy się na awanturę na Wschodzie”, tłumaczyłem, dlaczego ta wojna musi wybuchnąć. To przede wszystkim ucieczka przed narastającymi kłopotami ekonomicznymi. Pozwolę sobie przytoczyć końcówkę tego tekstu: „Chociaż Moskwa coraz bardziej pręży muskuły, zmniejsza swój potencjał demograficzny i ekonomiczny. Utrzymała jedynie potencjał militarny. To wyjątkowo niebezpieczna sytuacja dla sąsiadów i całego świata. Musimy być czujni, bo działania militarne Moskwy nierzadko są wyprzedzane przez różnego typu akcje sabotażowe w różnych państwach, w tym destabilizację polityczną”.
Donald Tusk niedawno przekonywał, że "ponad 80 proc. środków z programu SAFE wydane zostanie w polskim przemyśle zbrojeniowym". Tymczasem pełnomocnik rządu ds. programu SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka zdradziła, że za "polską" zgodnie z założeniami programu będzie uznawana każda firma, która produkuje w Polsce oraz zatrudnia tu pracowników. - Nie musi być to firma ze stuprocentowym polskim kapitałem - oznajmiła.