- To nie są wybory miss, lub tych, którzy potrafią kłamać - mówił w Sejnach (woj. podlaskie) o zbliżających się wyborach parlamentarnych minister aktywów państwowych Jacek Sasin. Polityk zaznaczył, że jesienią Polacy podejmą najważniejszą decyzję, tę o bezpieczeństwie. Zapewnił, że dla Prawa i Sprawiedliwości jest to kwestia fundamentalna w przeciwieństwie do opozycji.
Ostatnie wydarzenia pokazują, do jakiego stopnia Tusk zdegenerował własną partię i służebne względem PO media. Na ich tle reszta opozycji zaczyna się wręcz jawić jako zdroworozsądkowi państwowcy. Histeria, jaką usiłował rozpętać były premier w kontekście pani Joanny, idealnie oddaje przyjęty przez tę partię modus operandi. Nie ma on wiele wspólnego z normalną polityką, przypomina bardziej działanie sekty, składającej ofiary z ludzi. W tym momencie Tusk i PO chcą jednego. Trupów.
- Od "ryżego" niczego dobrego się spodziewać nie można. To facet, który zupełnie nie ma pojęcia, jak budować bezpieczeństwo, jak budować koalicje bezpieczeństwa międzynarodowego i jak przede wszystkim dbać o interesy Polaków - powiedział poseł PiS Piotr Kaleta w rozmowie z portalem Niezalezna.pl.