Artykuły autora Olga Alehno
„Jeśli będę krzyczeć lub płakać po drodze, nie przejmuj się mną”. TYLKO U NAS! Wstrząsająca relacja świadka z Irpienia
To denerwujące wiedzieć, że jesteś pod taką całkowitą kontrolą. Nie masz swobody ruchu. Nie wiesz, do czego zdolni są ci ludzie z bronią, co się dzieje w ich głowach. (…) Mimo że sami byliśmy na linii frontu, wciąż czytaliśmy wiadomości z całej Ukrainy. Martwienie się o innych, a nie o siebie, trochę odciągało naszą uwagę od własnych problemów – wspomina czas okupacji Irpienia przez Rosjan Ukrainka Halina. Kobieta spędziła ponad tydzień w mieście, które w ostatnich dniach znalazło się na pierwszych stronach gazet na całym świecie w wyniku bestialstwa dokonanego tam przez rosyjskich żołnierzy.
Historia trzech Ukrainek w Polsce - Naty, Katii, Tani. „Nigdy nie myślałam, że opuszczę Ukrainę”
Nigdy nie myślałam, że opuszczę Ukrainę. Nawet gdy rosyjskie czołgi zbliżały się do Kijowa, chciałam zostać z rodziną i chłopakiem – przyznaje Nata, która ostatecznie wraz z mamą i dwoma psami znalazła schronienie w Warszawie. - W pewnym momencie czułam się winna, że poszczęściło się nam uciec przed wojną, kiedy jeszcze mało kto wierzył, że ona się zacznie – przyznaje z kolei Katia, która do Polski przeniosła się wraz z mężem, pracownikiem amerykańskiej firmy. - Codziennie słuchamy opowieści o rozłąkach, które poruszają nawet najsilniejszych z nas – dodaje Tania, ukraińska studentka z Krakowa, która od pierwszych dni pomaga na granicy przyjmować uchodźców.
Służby z „ostrożnym optymizmem”. Zmęczenie rosyjskich wojsk jest potężne
„Niebezpieczeństwo jeszcze nie zniknęło, ale są powody do bardzo ostrożnego optymizmu” – cytuje estoński dziennikarz śledczy Holger Roonemaa swoje źródło zbliżone do służb specjalnych kraju. Według cytowanego analityka, rosyjskie wojska są "potężnie zmęczone", a bez postępu do końca bieżącego tygodnia jego sytuacja tylko się pogorszy. W obliczu spowolnienia Rosji, Ukraina może spróbować odbić swoje północne tereny, broniąc – Kijów i Charków.
Analityk OSW dla Niezalezna.pl: „Pierwszy ochotnik z krajów bałtyckich już jest na Ukrainie”
"Media lokalne opisują pierwsze przypadki ochotników, którzy udali się na Ukrainę. Mowa tu choćby o Gundarsie Kalvie, łotewskim rolniku–biznesmenie z doświadczeniem w Zemessardze (struktura na kształt Obrony Terytorialnej), który jest już na Ukrainie" – mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl Bartosz Chmielewski, analityk ds. państw bałtyckich Ośrodka Studiów Wschodnich.