Artykuły autora Olga Alehno
„Aligator w Wilnie”. Kresowy kryminał, tajemnica Jagiellonów, walka z wileńską Cosa Nostra
- Oho! Aligator w Wilnie? Pływa tam w rzece, naprawdę?! – emocjonował się 10-letni synek koleżanki, kiedy usłyszał, że dostanie książkę, w tytule której jest coś o zielonym gadzie w dobrze znanej mu z rodzinnych wyjazdów stolicy Litwy. Co prawda, Bruno musi jeszcze poczekać, bo pozycja jest kryminałem dla nastolatków, ale gimnazjalistom i licealistom można śmiało wręczyć książkę pełną przygód z międzynarodową mafią tle, poszukiwaniem skarbów, młodzieńczym buntem i odrobiną nastoletniej miłości.
Jurij Felsztynski na Niezalezna.pl: „Wojnę łatwo zacząć, ale trudno skończyć”
Nie ma nic prostszego, niż rozpocząć wojnę. Nie ma nic trudniejszego, niż ją zakończyć. Absolutnie wszystkie wojny w założeniu ich pomysłodawców miały być zwycięskimi „blitzkriegami” [termin oznaczający błyskawiczne uderzenie wojskowymi siłami zbrojnymi na dany kraj – przyp.red.]. Niemal wszystkie przeradzały się w długoterminowe, pozycyjne, a czasem kończyły się zwycięstwem drugiej strony. Pod tym względem wojna rozpoczęta przez Rosję 24 lutego 2022 r. przeciwko Ukrainie nie była wyjątkiem: nie stała się blitzkriegiem. Pozostaje tylko czekać na jej koniec i dowiedzieć się, kto go wygrał.
Nuklearny szantaż Kremla? „Wielka Brytania i USA mają broń, by zniszczyć główne miasta Rosji”
- Myślę, że szantaż nuklearny jest mało prawdopodobny. Wielka Brytania i Stany Zjednoczone są uzbrojone w broń jądrową. Oba te państwa mają wystarczające środki – niezależnie lub razem – do całkowitego zniszczenia głównych miast Rosji. (…) Gdyby Rosja zaatakowała jednego z sojuszników NATO, siły te zapewniłyby eskalację, potencjalnie do poziomu nuklearnego, z nieprzewidywalnymi konsekwencjami dla Rosji – mówi portalowi niezalezna.pl James Rogers, współzałożyciel i dyrektor ds. badań centrum analitycznego Council on Geostrategy z siedzibą w Londynie.
TYLKO U NAS! Mołdawia w oczekiwaniu na atak Rosji. „Sytuacja może się diametralnie zmienić w ciągu kilku dni”
Wielu urzędników z państw NATO i UE stwierdziło, że w tej chwili nie ma zagrożenia dla Mołdawii, ale sytuacja w regionie może się diametralnie zmienić w ciągu zaledwie kilku dni. Nawet jeśli Ukraińcy odnieśli kilka oszałamiających sukcesów militarnych przeciwko rosyjskiej Flocie Czarnomorskiej, to nikt nie może zagwarantować, że Rosjanie nie będą próbowali ponownie przejąć obwodu odesskiego, niezależnie od strat w ludziach - mówi w rozmowie z portalem Niezalezna.pl rumuński politolog, publicysta portalu analitycznego „Karadeniz Press” Mihai Isac. - Ludzie bardzo się boją. Wielu obywateli Mołdawii ma bardzo bliskie związki z Rosją i Ukrainą. Wielu z nich przygotowuje się do opuszczenia Mołdawii, jeśli bezpieczeństwo, sytuacja polityczna i gospodarcza ulegną pogorszeniu - dodaje rozmówca.