Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Krzysztof Karnkowski
20.04.2026 20:38

W ciemno o Trybunale

Skala mniejszych i większych prawnych naruszeń i niedociągnięć całego procesu powołania nowych sędziów TK robi wrażenie i jest bardzo rozwojowa.

O Szymonie Hołowni można było pisać, że jest błaznem, sam przecież z tego błaznowania uczynił sposób na życie i brnął w to nawet jako marszałek Sejmu. Jednak to Włodzimierz Czarzasty dopełnił dzieła, zmieniając Sejm w absolutny cyrk. Inaczej nie można nazwać pokątnego zaprzysiężenia sędziów TK, dokonanego bez obecności prezydenta. Również bez obecności przedstawicieli władz, którzy wypchnęli starego komunistę do brudnej roboty, a sami nie pojawili się na miejscu, w pełni świadomi, że w innych, uczciwszych realiach ktoś uzna je za miejsce przestępstwa przeciw ustrojowi państwa. To stały numer Tuska, już przećwiczony na Hołowni w sprawie Kamińskiego i Wąsika. Skala mniejszych i większych prawnych naruszeń i niedociągnięć całego procesu powołania nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego robi wrażenie i jest bardzo rozwojowa. Wydaje się, że główni autorzy sytuacji uznali, że samo sejmowe ślubowanie przed marszałkiem i notariuszem jest tak potężnym pójściem na rympał, że nie będzie już miało znaczenia niedochowanie kilku innych ustawowych zobowiązań.

Zostawiam to fachowcom, prawnicy zawsze znajdą argumenty dla tej strony, którą reprezentują, ja jestem tylko publicystą. Wydaje mi się jednak, że udział dwójki już wcześniej zaprzysiężonych bez wątpliwości sędziów jest tu najbardziej konfrontacyjnym elementem układanki, tak jakby tych dwoje już post factum unieważniło własne przysięgi przed Karolem Nawrockim, tym samym zrzekając się urzędu, którego Nawrocki im nie odmawiał. Co będzie dalej? Czy prezydent będzie wysyłał ustawy do TK o niejasnej sytuacji prawnej, czy po prostu postanowi wetować więcej, skoro pozbawia się go tego pośredniego rozwiązania? Kończąc te pisane w ciemno rozważania, muszę zauważyć, że o ile do TVP czy PAP pałkarze Sienkiewicza wchodzili w atmosferze społecznego entuzjazmu po zmianie władzy, dziś nastroje są inne. Co było za darmo, może podrożeć.
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej