Kimś takim jest na pewno Emmanuel Macron, prezydent Francji, cieszący się rekordowo niskim poparciem społecznym. Macron zapewne wkrótce straci władzę nie na rzecz wyznaczonego sukcesora, ale pierwszego w historii prezydenta wywodzącego się ze Zjednoczenia Narodowego. Francuskiego gościa premier Donald Tusk strzegł zazdrośnie przed prezydentem Karolem Nawrockim, nie dopuszczając do spotkania obu głów państw. Zamiast tego zapewnił mu spotkanie z Lechem Wałęsą i wspominki o wyprowadzce ludności z Danzig. Francuskie media o wyprawie prezydenta milczą, mało kogo to interesuje. Być może los Macrona będzie zapowiedzią losu samego Tuska. Kaczki spacerują przecież parami. Te kulawe również.
Dwie kulawe kaczki
W krajach anglosaskich często używa się terminu „lame duck” (czyli „kulawa kaczka”), oznaczającego polityka, który jeszcze sprawuje swój urząd, ale jego czas już się kończy.