Czarzasty bez omasty
Kolejny marszałek rotacyjny, na tle malowniczego wodzireja z książeczką do nabożeństwa w ręku, wydaje się porażająco bezbarwny.
Kolejny marszałek rotacyjny, na tle malowniczego wodzireja z książeczką do nabożeństwa w ręku, wydaje się porażająco bezbarwny.
Administracja Donalda Trumpa uznała Antifę za „krajową organizację terrorystyczną”. To usunęło prawne ograniczenia użycia środków wojskowych.
Od meczu Polska–Holandia w mediach wciąż pojawiają się dyskusje na temat wydarzeń, które miały miejsce tego dnia. Nie na boisku, ale na trybunach. Wypowiedzieli się w tej sprawie już niemal wszyscy, od polityków, przez działaczy PZPN, po kibiców, którzy otrzymali największe ciosy, po raz kolejny ich oszukano, a później dyskredytowano w wiadomych mediach. Warto więc uporządkować fakty.
Przecież w tej właśnie warstwie dźwiękowo-wizualnej, która tak wielu wrażliwym uszom i oczom przeszkadza, kryje się najpotężniejsza symbolika.
Ucieczka na Białoruś obywateli Ukrainy, którzy na zlecenie rosyjskich służb specjalnych wysadzili fragment torów na trasie Warszawa–Lublin, obnaża słabość systemu bezpieczeństwa państwa.
W naszym kraju są też organizacje uczciwe i ponadpolityczne. Taką jest m.in. Stowarzyszenie Otwarte Klatki.
Prezydent Trump instynktownie kieruje się zasadą „Ameryka przede wszystkim”, ale sytuacja jest bardzo niejasna – powiedział Paul Dans, twórca Projektu 2025, inicjatywy politycznej konserwatywnego think tanku Heritage Foundation. – Ameryka jest obecnie przejmowana. Trump otrzymuje złe rady i jest trzymany w bańce – dodał. Ostatnie wybory lokalne, choć o małej skali, wywołały dyskusję. Republikanie przegrali wybory na burmistrzów w Nowym Jorku i Seattle, a także na gubernatorów w New Jersey i Wirginii. Mało tego – republikanie są na dobrej drodze do przegrania za rok wyborów do Kongresu i mogą utracić większość w obu izbach. Mają jeszcze czas na odwrócenie niekorzystnego trendu.
Rosja od dawna prowadzi w Polsce wojnę hybrydową, a ostatnie akty dywersji na kolei to nic innego jak jej kolejny etap. I na pewno nie ostatni. To, co poraża w całej sytuacji, to postawa służb i dyletanctwo naszego rządu.
Donald Tusk, Marcin Kierwiński, Tomasz Siemoniak, Waldemar Żurek i inni „święci” z naszego rządu odtrąbili sukces po tym, jak służby nie zapobiegły dywersji na kolei. Państwo znów zdało egzamin – słyszymy od kilku dni.
We wtorek emocjonowaliśmy się głównie sprawą wyboru marszałka Sejmu, łatwo było więc przegapić 10. rocznicę powstania KOD.
Co decyduje o tak dużym poparciu dla prezydenta Karola Nawrockiego po 100 dniach jego urzędowania?
Polska posiada blisko 20 tys. km linii kolejowych, jest w stanie wojny hybrydowej z „ruskim mirem” i nie ma sprawnego rządu, a jej służby zajmują się ściganiem opozycji, a nie obroną państwa.
Doskonale pamiętam czasy apologii taniego państwa.
Sporo emocji wzbudził wywiad, jakiego Andżelika Borys, była już szefowa Związku Polaków na Białorusi (ZPB), udzieliła propagandowej gazecie „Biełaruś Siegodnia”. Zaprzeczyła w nim wszystkim oskarżeniom kierowanym pod adresem Alaksandra Łukaszenki.
Na to, by podział wśród Polaków był możliwie najgłębszy, pracują nie tylko siły wewnętrzne. Także, a może przede wszystkim – zewnętrzne.
Na początku listopada obchodzono w Ameryce „tydzień antykomunizmu”. Prezydent Donald Trump wydał specjalną proklamację, upamiętniając 100 mln istnień ludzkich straconych przez krwawą ideologię i oddając hołd ofiarom reżimów komunistycznych. P
Polscy piłkarze nie zawiedli i zremisowali na PGE Narodowym 1:1 z Holandią. Ba, to podopieczni Jana Urbana byli bliżej zwycięstwa w starciu z faworytami, co pokazuje, jaką Urban wykonał pracę i jaką zbudował atmosferę w naprawdę błyskawicznym tempie.
Okazuje się, że w Uśmiechniętej Polsce wrogiem publicznym może stać się dziewczyna z wiankiem na głowie, której grzechem było odpalenie racy na Marszu Niepodległości. To naturalna konsekwencja degeneracji obozu władzy.