Rumunia
„Polska będzie następna?”. Fala KOMENTARZY po unieważnieniu kandydatury Georgescu
"W Rumunii panuje obecnie całkowita dyktatura", "Ktoś ma jeszcze wątpliwości do czego można posunąć się w ramach „demokracji walczącej”?", "Polska będzie następna?!" - w taki sposób internauci komentują decyzję rumuńskiej Centralnej Komisji Wyborczej, która podjęła decyzję o unieważnieniu kandydatury Calina Georgescu w wyborach prezydenckich.
W Rumunii protest przeciwko zatrzymaniu Georgescu. Simion: To może powtórzyć się w Warszawie
Calin Georgescu został zatrzymany dzisiaj w Rumunii na godzinę przed tym, jak przyjąć miał nominację partii AUR w powtórzonych wyborach prezydenckich - podaje, cytowany przez Michała Rachonia, George Simion, lider partii AUR. Zatrzymanie może uniemożliwić kandydatowi start.
Partia z politycznej rodziny EPL stoi za „rosyjskimi botami” w Rumunii. W sieci padły pytania do Donalda Tuska
Ustalenia mediów i rumuńskiej administracji skarbowej wskazują, że za kampanią, która okazała się podstawą dla sądu do unieważnienia wyborów prezydenckich w Rumunii, nie stała Rosja, ale Partia Narodowo-Liberalna, będąca członkiem politycznej rodziny EPL. - Jeśli to prawda, to mamy do czynienia z instrumentalnym/wybiórczym wykorzystaniem służb lub ich udziałem w skręceniu wyborów - zaznacza Arkadiusz Puławski, były członek Państwowej Komisji ds. badania wpływów rosyjskich. W sieci pojawiły się również pytania do Donalda Tuska.