Ostatnie dni były dla Natalii Maliszewskiej prawdziwym horrorem. Polska łyżwiarka po przylocie do Pekinu trafiła do izolacji z powodu pozytywnego testu na COVID-19 i nie mogła wystartować w eliminacjach short-tracku na 500 metrów, gdzie miała realne szanse na medal. W sobotę Maliszewska opublikowała w mediach społecznościowych poruszający wpis. "W nic już nie wierzę, w żadne testy, w żadne igrzyska" - napisała Maliszewska.
Piotr Żyła odpalił prawdziwą bombę w kwalifikacjach do konkursu olimpijskiego w Pekinie na skoczni normalnej (HS-106). Polak lądował na odległości 102,5 metra i zajął trzecie miejsce. Gorzej spisał się Kamil Stoch, który trafił na gorsze warunki wietrzne i uzyskał wynik gorszy od Dawida Kubackiego i Stefana Huli, ale do zawodów awansowali wszyscy czterej Biało-czerwoni. Kwalifikacje wygrał Norweg Marius Lindvik - 100,5 metra.
Natalia Maliszewska miała kolejny pozytywny wynik testu na COVID-19. Polka startująca w short-tracku miała realne szanse na zdobycie w Chinach medalu na dystansie 500 metrów, jednak nie będzie mogła wystartować.