Pałac Prezydencki mówi wprost: to są obywatele Rzeczpospolitej i nie możemy pozwolić na to, aby polskich obywateli traktowano w taki sposób - zastrzegł Marcin Przydacz pytany o pobicie działaczy Ruchu Obrony Granic w Berlinie.
Szacunki socjalistycznego rządu w Madrycie w kwestii nielegalnie przebywających w Hiszpanii migrantów były zdecydowanie zaniżone. Program naturalizacji zakładał przyznanie ok. pół miliona zgód na pobyt. Na dwa tygodnie przed zakończeniem przyjmowania dokumentów legalizacyjnych wniosków jest już ponad 900 tys., a urzędy i państwowe instytucje borykają się z ogromnymi opóźnieniami w ich rozpatrywaniu z powodu rozbuchanej biurokracji.
Gdy Polacy domagają się wyjaśnień po brutalnej interwencji niemieckiej policji w Berlinie, ambasador Niemiec w Warszawie Miguel Berger zachowuje wymowne milczenie. Ani słowem nie odniósł się do pobicia uczestników patriotycznej manifestacji, za to opublikował wpis celebrujący polsko-niemiecką współpracę i rocznicę traktatu o dobrym sąsiedztwie. Na tym nie koniec — możliwość komentowania została wyłączona, co wielu odebrało jako próbę ucieczki od niewygodnych pytań o działania niemieckich funkcjonariuszy.