Z najnowszego badania United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski wynika, że największym poparciem nadal cieszy się Koalicja Obywatelska. Chęć oddania głosu na ugrupowanie Donalda Tuska deklaruje 29,7 proc. respondentów.
Mimo utrzymania pozycji lidera taki rezultat nie gwarantowałby jednak skutecznego sprawowania władzy. Po przeliczeniu głosów na mandaty KO mogłaby liczyć na 177 miejsc w Sejmie, co oznacza wynik daleki od samodzielnej większości.
Koalicjanci wchodzą, ale nie zapewniają większości
Do parlamentu weszłyby również dwa ugrupowania współtworzące obecnie obóz rządzący. Nowa Lewica uzyskała w sondażu 7,1 proc. poparcia, a PSL osiągnął dokładnie próg wyborczy z wynikiem 5 proc. To pierwszy od dłuższego czasu sondaż, który wskazuje na wejście do Sejmu koalicjantów Tuska.
Według symulacji podziału mandatów Lewica zdobyłaby 27 miejsc, natomiast ludowcy 13. Łącznie z posłami KO dawałoby to 217 mandatów. Do większości w 460-osobowym Sejmie potrzeba 231 głosów, co oznacza, że obecnej koalicji zabrakłoby 14 mandatów.
PiS z coraz mniejszą stratą do KO
Drugą siłą polityczną pozostaje Prawo i Sprawiedliwość z poparciem na poziomie 24,1 proc., które odnotowało wzrost o 1,2 punktu proc. Do lidera - KO - strata jest już coraz mniejsza i wynosi około 5 punktów procentowych.
Konfederacja mogłaby liczyć na 12,2 proc. głosów. W Sejmie znalazłaby się również Konfederacja Korony Polskiej z wynikiem 9,6 proc..
Dwie partie poza Sejmem
Badanie pokazuje również problemy mniejszych ugrupowań. Zarówno Partia Razem, jak i Polska 2050 znalazłyby się poza parlamentem. Pierwsza z nich uzyskała 3,1 proc. wskazań, a druga jedynie 1,4 proc.