Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Sprawa Leszka Kraskowskiego. Żona dziennikarza pisze o wyniszczającym konflikcie

Violetta Kraskowska, będąca w trakcie rozwodu z dziennikarzem Leszkiem Kraskowskim, zamieściła dziś w mediach społecznościowych obszerne oświadczenie, dotyczące relacji z małżonkiem. W dużej mierze dotyczy ono prywatnych relacji pomiędzy mocno skłóconymi byłymi partnerami. Jednocześnie przyznaje, że nie wie, co było powodem zatrzymania Kraskowskiego 6 czerwca i że konflikt rodzinny nie jest źródłem obecnych kłopotów dziennikarza. Stanowisko wobec wpisu kobiety zajął pełnomocnik Leszka Kraskowskiego, mec. Łukasz Pawelski.

Dziennikarz śledczy Leszek Kraskowski został zatrzymany 6 czerwca 2026 r. na polecenie prokuratury. Następnie Sąd Rejonowy w Piasecznie zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt tymczasowy. Zarzucane są mu groźby pod adresem policjanta oraz nielegalne posiadanie broni. Kraskowski był znany z ujawniania niewygodnych dla Romana Giertycha, adwokata i wiceprzewodniczącego KO, informacji.

Sprawa zatrzymania dziennikarza wywołała oburzenie części środowisk dziennikarskich, a także Rzecznika Praw Obywatelskich.

Jak ujawnił portal niezalezna.pl, dziennikarza zatrzymano z dala od kamer, a wcześniej śledzono go w centrum handlowym. Policjanci z Piaseczna nie zarejestrowali akcji, bo komenda... nie miała ani jednej kamery nasobnej. 

Jak przekazał mec. Łukasz Pawelski, dziennikarz przez kilka dni, mimo próśb, nie miał kontaktu z pełnomocnikiem, a warunki jego pobytu w areszcie były niewłaściwe – miał zostać pogryziony przez pluskwy i nie otrzymać odpowiedniej odzieży.

Obszerne oświadczenie żony Kraskowskiego

Dziś żona Leszka Kraskowskiego, będąca w trakcie rozwodu z dziennikarzem, Violetta Kraskowska, zamieściła w mediach obszerne oświadczenie dotyczące małżonka i obecnych relacji z nim.

Stwierdziła, że "chce nakreślić opinii publicznej szersze tło ostatnich wydarzeń i pełnię wiedzy związaną z aresztowaniem redaktora Leszka Kraskowskiego, która pozwoli na zrozumienie poziomu manipulacji ze strony części mediów i środowiska dziennikarsko-politycznego, na sprostowanie oczywistego przekłamania, kierującego sprawy prywatne, m.in. związane ze znęcaniem się nad rodziną na błędne – polityczne – tory, na prawdziwą motywację mojego (jeszcze) męża oraz na coś, co w języku angielskim nazywamy „big picture”".

Wyraziła obawę, że Kraskowski może zrobić krzywdę jej, jej dzieciom oraz obecnemu partnerowi. Swojego męża określiła mianem "przemocowca, domowego ninja, agresora, który znęca się nad swoją rodziną od wielu lat".

Jednocześnie Violetta Kraskowska wskazała, że nie umie odnieść się do spraw będących przyczyną zatrzymania dziennikarza, jednak nie były to sprawy dot. konfliktu rodzinnego. 

"Mogę natomiast powtórzyć: rodzaj i charakter zarzutów mocno koreluje z tym, co było i jest moim koszmarem przez ostatnie lata"

- stwierdziła.

We wpisie relacjonowała, że to ona wniosła sprawę o rozwód, o zawieszenie wykonywania władzy rodzicielskiej i nieustalanie sposobu kontaktowania się pozwanego z dziećmi. 

"6 lat temu musiałam uciekać z własnego domu, chroniąc nas w ten sposób przed Leszkiem Kraskowskim. Wynajęłam mieszkanie, a w domu, który wspólnie kupiliśmy na kredyt, został Leszek K." - napisała. Stwierdziła, że "biologiczny ojciec dzieci przez kolejne lata wciąż ją nachodził i dopuszczał się przemocy".

Kraskowska zarzuca mężowi konfabulowanie w kwestiach poruszanych przez niego w mediach społecznościowych.

"O skali przemocy fizycznej i psychicznej świadczą liczne interwencje policji na przestrzeni lat w naszym domu w Łosiu, w moim mieszkaniu w Piasecznie, założona Niebieska Karta (2017 r. oraz świeża, w lutym 2026 r.), dozór policyjny, założona sprawa o znęcanie się nad rodziną (art 207 k.k., odwieszona właśnie przez Prokuraturę) oraz nałożony zakaz zbliżania się do mnie i do dzieci"

- napisała kobieta. Dodała, że Kraskowski ma nie płacić zasądzonych alimentów, a dług wynosi ok. kilkanaście tysięcy złotych.

Zdaniem Kraskowskiej, jej mąż miał naruszać nałożone na niego zakazy. "Nękanie, przemoc psychiczna i naruszanie miru domowego to stan ciągły, który miał miejsce także teraz, późną wiosną 2026 r." - wskazała.

Stanowisko pełnomocnika

Do wpisu zamieszczonego przez Kraskowską, odniósł się w mediach społecznościowych Łukasz Pawelski, pełnomocnik Leszka Kraskowskiego.

Wskazał on, że związek Leszka i Violetty "od dłuższego czas przechodził trudności".

"Na sprawie rozwodowej Leszek Kraskowski  miał nie zgodzić się na rozwód" - przekazał Pawelski. 

"Do tego Kraskowski nie może się bronić z przyczyn oczywistych. Nie może zaprzeczyć wersji żony" - wskazał. Adwokat dodał, że nie podawał tych informacji z uwagi na dobro dzieci, "ale w obliczu kolejnych ataków na mojego klienta nie mogę milczeć".

Podkreślił, że dzisiejszy wpis Violetty Kraskowskiej potwierdza, że nie powinna brać udziału w przeszukaniu mieszkania Leszka Kraskowskiego.

"Od samego początku sprawa rodzinna była kołem ratunkowym dla Prokuratury - jak inaczej tłumaczyć komunikaty i włączenie jej do akt postępowania głównego. Dlatego zalecam wstrzymanie się z oceną do czasu kiedy Kraskowski będzie mógł sam się publicznie do tego odnieść" - spuentował mecenas.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska