Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Polacy pobici w Berlinie, a ambasador Niemiec świętuje „dobre sąsiedztwo”. Wymowny wpis Bergera

Gdy Polacy domagają się wyjaśnień po brutalnej interwencji niemieckiej policji w Berlinie, ambasador Niemiec w Warszawie Miguel Berger zachowuje wymowne milczenie. Ani słowem nie odniósł się do pobicia uczestników patriotycznej manifestacji, za to opublikował wpis celebrujący polsko-niemiecką współpracę i rocznicę traktatu o dobrym sąsiedztwie. Na tym nie koniec — możliwość komentowania została wyłączona, co wielu odebrało jako próbę ucieczki od niewygodnych pytań o działania niemieckich funkcjonariuszy.

Autor:

We wtorek członkowie Ruchu Obrony Granic przybyli do Berlina w miejsce głazu ustawionego w pobliżu niemieckiego parlamentu, który ma upamiętniać polskie ofiary II wojny światowej. Chcieli tam postawić symboliczny krzyż, jednak nie zgodziła się na to niemiecka policja. Doszło do brutalnego ataku na zgromadzonych Polaków. Zaraz po odśpiewaniu Roty członkowie Ruchu Obrony Granic ruszyli z krzyżem w kierunku miejsca pamięci ofiar Niemców w czasie II wojny światowej. W tym momencie niemiecka policja zaatakowała demonstrujących. Funkcjonariusze zaczęli kopać i bić ich pięściami. Część członków ROG trafiło do szpitala. W tym lider Ruchu - Robert Bąkiewicz

Polska dyplomacja nie wykazywał zbyt dużego zaangażowania w tę sprawę. Rzecznik resortu, Maciej Wewiór, przekazał mediom, że w sprawie "interwencji niemieckiej policji działa polski konsul w Berlinie". Dziś rano na profilu Radosława Sikorskiego w serwisie X pojawił się wyłącznie jeden - lakoniczny wpis, w którym napisał o... "zachowaniach nieroztropnych". W kolejnym - zaatakował Roberta Bąkiewicza, kpiąco odpowiadając córce lidera ROG.

Jak reaguje dyplomacja? Komunikat wyłącznie o... traktacie

Na profilu ambasadora Niemiec w Polsce, Miguel Berger od wczoraj nie pojawił się ani jeden wpis na temat wczorajszego zajścia w Berlinie. Za to - dziś przed południem - Berger, który kilka miesięcy temu bacznie obserwował śledził debatę sejmową dot. SAFE, opublikował wpis o... traktacie polsko-niemieckim. 

Dzisiaj świętujemy 35. rocznicę podpisania polsko-niemieckiego. Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy. Dzieje się to poprzez Forum Polsko-Niemieckie w Berlinie oraz podpisanie porozumienia obronnego w Warszawie.

– napisał.

Co ciekawe - Berger zablokował możliwość publikowania komentarzy pod swoim wpisem.

Wystąpienie Kosiniaka-Kamysza w Sejmie. Atak na ROG, teksty o współpracy

Warto zaznaczyć, że dziś w siedzibie niemieckiego ministerstwa spraw zagranicznych w Berlinie odbędzie się Forum Polsko-Niemieckie z udziałem szefów dyplomacji obu krajów, Radosława Sikorskiego i Johanna Wadephula. Tego samego dna ministrowie obrony Władysław Kosiniak Kamysz i Boris Pistorius mają podpisać dwustronną umowę o współpracy wojskowej.

I o tym również mówił Kosiniak-Kamysz w Sejmie. "Dzisiaj przypada 35. rocznica podpisania Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy pomiędzy Polską a Niemcami. To ważna rocznica i ważny moment, aby z tej mównicy wybrzmiały poważne słowa" - stwierdził.

Odnosząc się do skandalu, jakiego doszło wczoraj z udziałem niemieckiej policji i członków ROG rzucił: "Prowokacje pana Bąkiewicza, zarówno w Polsce, jak i za granicą, służą Federacji Rosyjskiej. Jest to realizacja strategii niebezpieczeństwa dla państwa polskiego, a nie strategii jego bezpieczeństwa. To realizacja strategii bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej poprzez niszczenie wspólnoty narodowej, osłabianie wspólnoty państw zachodnich oraz rozbijanie Unii Europejskiej i NATO."

Wczoraj - na antenie TV Republika - Tomasz Sakiewicz, prezes stacji mówił: "jutro Władysław Kosiniak-Kamysz, wbrew stanowisku prezydenta i wbrew woli Polaków, chce podpisać umowę o współpracy militarnej z Niemcami".

Czy tak właśnie ma wyglądać ta współpraca? Polacy są bici i poniżani, a Niemcy mają dyktować nam warunki funkcjonowania, a także wymazywać naszą historię. To my mamy płacić reparacje, tak jak — według słów Donalda Tuska — za Niemców. Czy tak ma wyglądać ta współpraca? To jest jej początek. Jeśli pan Kosiniak-Kamysz podpisze jutro jakiekolwiek porozumienie, to mam nadzieję, że po utracie władzy poniesie za to odpowiedzialność. W mojej ocenie, w tej sytuacji byłaby to po prostu zdrada.

– ocenił.

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska