„Sądowa ustawka pod zamówienie Tuskowej władzy miała krótki termin ważności” - napisał Zbigniew Ziobro po decyzji Sądu Apelacyjnego w Warszawie dotyczącej jego zatrzymania i przymusowego doprowadzenia przed komisję śledczą ds. Pegasusa. Były minister sprawiedliwości ostro uderzył w obóz Donalda Tuska i media prorządowe, którym zarzucił przyklaskiwanie bezprawiu. „Jedenaście miesięcy. Odliczam” - zapowiedział polityk.
Podczas czwartkowej rozprawy w procesie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości obrońcy oskarżonych złożyli wnioski o wyłączenie sędzi Justyny Koski-Janusz. Prawnicy powołali się na publikację portalu Niezalezna.pl - chodziło o słynne już pismo z listą sędziów, którzy mieliby brać udział w konkursach na stanowiska sędziowskie w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Nazwisko s. Koski-Janusz również się na niej znalazło.
Prokuratura ujawniła dziś treść zarzutów, jakie postawiła panu Piotrowi, uczestnikowi miasteczka pod Trybunałem Konstytucyjnym. Wersja, jaką przekazali śledczy, nie ma pokrycia w nagraniach, jakie zarejestrowano w siedzibie Stowarzyszenia Wolnego Słowa. "Widać na tych nagraniach, że pani funkcjonariusz siedzi, krzyczy wulgaryzmy, wzywa do określonego zachowania. Słychać moment kiedy ta szyba pęka. A w tym opisie zarzucanych czynów jest mowa o tym, że pan Piotr kopał. Ja nie widzę kopnięć na tych nagraniach" - mówi obrońca pana Piotra, adwokat Bartosz Malewski.