O zatrzymaniu jako pierwszy napisał wrocławski dziennikarz Marcin Torz. O postawieniu zarzutów Waldemarowi W. poinformował w czwartek PAP prokurator Jakub Dłubacz z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.
Powiedział, że śledztwo w tej sprawie jest prowadzone od ponad roku przez wrocławską Prokuraturę Rejonową Krzyki-Zachód. - Analiza tej dokumentacji i zeznania świadków pozwoliły na przedstawienie Waldemarowi W. siedmiu zarzutów. Dotyczą one głównie przekroczenia uprawnień w związku z procedurami przetargowymi w sprawie zamówień publicznych - powiedział prok. Dłubacz.
‼️🔴‼️DYREKTOR GDDKiA WE WROCŁAWIU ZATRZYMANY PRZEZ POLICJĘ!! Policja weszła do niego do domu o 6 rano. Słyszę, że później skuty dyrektor został zabrany do siedziby Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, a stamtąd zabrano dokumenty. Waldemar Wojciechowski, bo o nim mowa, przez wiele lat pracował w administracji publicznej (za PiS i za KO) - przed @GDDKiA był dyrektorem w urzędzie wojewódzkim. Słyszę o nim same dobre opinie (to rzadko się zdarza). Za co został zatrzymany? Co ciekawe, nie chodzi o łapówki, malwersacje itd. Chodzi o... politykę kadrową. Informator: "poszedł donos, że łamał przepisy przy zatrudnieniu ludzi i naruszył przepisy o sygnalistach". Jak słyszę, dyrektor nie usłyszał póki co zarzutów. Poszedł tylko wniosek, żeby go zawiesić. Dziwna sprawa. Jutro więcej informacji.
— Marcin Torz (@MarcinTorz) October 28, 2026
Grozi mu nawet 10 lat więzienia
Najcięższy z zarzutów, za który grozi do 10 lat więzienia (art. 231 p. 2 Kodeksu karnego), mówi o działaniu w celu osiągnięcia korzyści osobistej. Zdaniem śledczych Waldemar W. polecił przewodniczącemu komisji konkursowej na jedno ze stanowisk we wrocławskim oddziale GDDKiA wybór konkretnej kandydatki do pracy.
Jak poinformowała wrocławska prokuratura, dwa zarzuty dotyczą art. 55 par. 1 Ustawy o ochronie sygnalistów i art. 218 par. 1 Kodeksu karnego, w związku z działaniami wobec jednej z pracownic Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Zdaniem śledczych, podejrzany podejmował wobec osoby, która zgłosiła nieprawidłowości do GDDKiA, działania odwetowe. Nieprawidłowości miały dotyczyć naboru na stanowisko w służbie cywilnej. Osoba, która o nich poinformowała, miała stracić pracę pod fałszywym pretekstem nieobecności w pracy.
Urzędnik usłyszał też zarzuty przerobienia i podrobienia dokumentów.
Przesłuchany w charakterze podejrzanego 27 października, po zatrzymaniu i doprowadzeniu do prokuratury, nie przyznał się do popełnienia zarzuconych czynów i odmówił składania wyjaśnień.
- Prokurator postanowił o zastosowaniu wobec niego nieizolacyjnych środków zapobiegawczych w postaci dozoru policji i zawieszenia w czynnościach służbowych - przekazał prok. Dłubacz