Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Ziobro ostro o mediach prorządowych. „Świętowali moje zatrzymanie. Dziś powinni spłonąć ze wstydu”

„Sądowa ustawka pod zamówienie Tuskowej władzy miała krótki termin ważności” - napisał Zbigniew Ziobro po decyzji Sądu Apelacyjnego w Warszawie dotyczącej jego zatrzymania i przymusowego doprowadzenia przed komisję śledczą ds. Pegasusa. Były minister sprawiedliwości ostro uderzył w obóz Donalda Tuska i media prorządowe, którym zarzucił przyklaskiwanie bezprawiu. „Jedenaście miesięcy. Odliczam” - zapowiedział polityk.

Autor:

Uchylenie immunitetu, pokazowe zatrzymanie Zbigniewa Ziobro pod Telewizją Republika i doprowadzenie go przed sejmową komisję śledczą, która uciekła z obrad - niemal wszystko okazało się bezprawne i bezzasadne.

Sąd ocenił wniosek komisji śledczej ds. Pegasusa w sprawie zarządzenia zatrzymania i przymusowego doprowadzenia Zbigniewa Ziobry. W uzasadnieniu czytamy, że „zatrzymanie i przymusowe doprowadzanie jest drastycznym środkiem przymusu”  i ponieważ naruszać może „zakaz tortur oraz nieludzkiego lub poniżającego traktowania” powinien być stosowany wyłącznie w sytuacjach nie budzących wątpliwości.

Jak przypominamy, przesłuchanie Ziobry trwało ok. 5 godzin. Teraz były minister sprawiedliwości może wystąpić o zadośćuczynienie.

Decyzję SA Ziobro skomentował w środę na antenie Telewizji Republika. Jak wskazał, "jest to w ostatnim czasie kolejne rozstrzygnięcie, które wskazuje na drastyczne łamanie zasad prawa, jakie w Polsce obowiązują". - Zatrzymanie, pozbawienie kogokolwiek wolności, abstrahując od tego, czy jest posłem czy nie, musi być uzasadnione przesłankami opisanymi w prawie, jest to wartość chroniona konstytucyjnie i sąd wskazał, że doszło tutaj do oczywistego złamania tych zasad - powiedział.

Ziobro: Jedenaście miesięcy. Odliczam

Ziobro ponownie zabrał głoś ws. decyzji sądu - tym razem w mediach społecznościowych. 

Sądowa ustawka pod zamówienie Tuskowej władzy miała krótki termin ważności. Po roku Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał, że moje zatrzymanie było niezasadne, a wniosek pseudokomisji – to cytat z uzasadnienia – „rażąco odbiega od stanu rzeczywistego". Mówiąc po ludzku: na wniosek pseudokomisji usłużny wobec władzy sąd w osobie sędzi Magdaleny Wójcik posłał po obywatela policję, choć nie było do tego żadnych podstaw prawnych.

– napisał polityk.

W dalszej części wpisu zwrócił się do mediów prorządowych, przypominając wydarzenia z września 2025 roku. 

I tu kilka słów do funkcjonariuszy prorządowych mediów. Pamiętacie wrzesień ubiegłego roku? Nie relacjonowaliście tego zatrzymania – wyście je świętowali. I nie było to zwykłe umizgiwanie się do władzy. To było przyklaskiwanie bezprawiu, pod własnym nazwiskiem i z logo waszych redakcji.

– czytamy.

Dodał: "zresztą ten mechanizm widziałem już wiele razy, bywało i jeszcze bardziej bezczelnie. Pewnie zobaczę go znowu. Zawsze wygląda tak samo: sfora dostaje sygnał, kogo szarpać, i szczeka chórem. A prawda? Tę mają tam, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę".

Powinniście dziś spłonąć ze wstydu. Nie spłoniecie, wiem. Do wstydu potrzebne jest sumienie, a tego w grafiku dyżurów propagandowych przecież nie przewidziano

– zaznaczył Ziobro, dodając: "oczywiście, nie piszę tego do wszystkich dziennikarzy. Ale ci, o których mowa, doskonale wiedzą, że chodzi o nich".

Wpis podsumował: "a prawdziwe rozliczenie bezprawia tej władzy zacznie się, gdy wrócą uczciwe reguły gry. Jedenaście miesięcy. Odliczam".

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska