Joanne Jenerowicz wezwano na 26 listopada br. Tam ma usłyszeć zarzut popełnienia przestępstwa z art. 286. §1 Kodeksu karnego (doprowadzenie innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem).
Zarzuty mają dotyczyć wydarzeń sprzed kilku lat. Chodzi o zaangażowanie w działalność społeczną, edukacyjną i informacyjną, poprzedzającą referendum imigracyjne w 2023 roku.
Przypomnijmy, że w lipcu br. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów dokonała bezprawnego zajęcia kont Fundacji Niezależne Media. W sprawie miało dojść do rażącego naruszenia szeregu przepisów, w tym zignorowania skargi złożonej do sądu administracyjnego oraz braku wymaganych prawem podpisów pod decyzją o zajęciu środków.
Niedługo później zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jana Grabca oraz szefa urzędu skarbowego złożył prezes Republiki Tomasz Sakiewicz.
"Wszystkie środki, które były na kontach Fundacji zostały zajęte, są wyzerowane konta. Walczymy, bo uważamy, że to środki zabrane bezprawnie. To środki naszych darczyńców, które przekazano Fundacji w określonym celu - i jest to cel statutowy Fundacji. W momencie, kiedy teraz urząd te środki zabiera, Fundacja nie ma możliwości działania, nie ma możliwości spełniania swoich celów statutowych. Nie ma możliwości również uregulowania cywilnoprawnych zobowiązań"
- mówiła nam wówczas Jenerowicz.