Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych i Sztab Generalny Wojska Polskiego potwierdziły groźny incydent w polskiej strefie powietrznej niedaleko granicy z Ukrainą - w piątek rano naruszyła ją rosyjska rakieta. Według wstępnych ustaleń, pocisk manewrujący zawrócił po trzech minutach. PiS domagał się natychmiastowych informacji od rządu, przypominając, że po incydencie w Przewodowie ówczesna opozycja żądała nawet dymisji szefa MON Mariusza Błaszczaka. - Ogromną szkodę w Polsce wyrządziła obecna koalicja rządząca, bo kiedy do takich zdarzeń dochodziło wcześniej, to rwała włosy z głowy, alarmowała i budowała zupełnie niepotrzebnie strach i napięcie - komentuje w rozmowie z "Niezależną" Bartosz Kownacki, poseł PiS.
Pan przyznaje, że w Telewizji Publicznej pracują aktorzy, którzy odgrywają scenki i role, role propagandzistów, jak normalnie w nazistowskich, czy stalinowskich czasach - powiedział w telewizyjnym studiu poseł KO Konrad Frysztak do polityka PiS Bartosza Kownackiego. Porównanie to wywołało mocną reakcje przedstawiciela Zjednoczonej Prawicy. Po braku stanowczej reakcji prowadzącej i cynicznej kontynuacji wywodów przez Frysztaka, Kownacki postanowił opuścić studio.