Gdy okazało się, że większość Polaków myśli o patriotyzmie, polityce wobec Niemiec, Zielonym Ładzie czy tęczowej rewolucji to samo, co Karol Nawrocki, uruchomiona została nowa wersja programu Big Brother wokół „pana Jerzego”. Na własne oczy zobaczyliśmy, że jądro ciemności postkomunistycznej III RP nadal istnieje i ma zdolność używania mediów jako trybików w swojej machinie. W sposób absolutnie zdyscyplinowany, zorkiestrowany, produkujących dziesiątki odcinków pożądanej przez władzę opowieści. Zamiast dyskusji o racjach politycznych, użyto potężnych mechanizmów rodem z reality show, gdzie 28-metrowa kawalerka stała się ważniejsza od niepodległości. Oczywiście nie media były reżyserem tego spektaklu, a tylko narzędziami, które w sposób przerażająco bezwolny, nie wychylając się o milimetr, zrealizowały wrogi Polsce scenariusz – pisze w Gazecie Polskiej Piotr Lisiewicz. Cały artykuł w najnowszym wydaniu tygodnika, który dziś trafił do kiosków.
Niewybierana władza europejska chciała ukraść wybory w Rumuni, ale naród Rumunii był przeciwko temu, był za wolnością, tak jak wy stanęliście przeciwko komunizmowi - stwierdził kandydat na prezydenta Rumunii George Simion na spotkaniu w Zabrzu. Rumuński polityk udzielił we wtorek poparcia Karolowi Nawrockiemu.
- Pytacie, co było w kopercie trzęsącego się Trzaskowskiego. Numer bankowy DPS, w którym urzędnicy Aleksandry Dulkiewicz, koleżanki Rafała Trzaskowskiego, decyzją sądu, umieścili pana Jerzego. Ja też mam kopertę dla pana Rafała Trzaskowskiego - oświadzył Karol Nawrocki, kandydat na prezydenta, w nagraniu opublikowanym w sieci.