Maść ze skorpiona
Podróże kształcą. W jednym z miast wschodniej Polski natknęłam się na peryferyjny sklepik, gdzie wszystko można kupić tanio, „już od 1 zł”, jak głosi reklama. Szukałam serwetek śniadaniowych. Obwieszona biżuterią sprzedawczyni, mówiąca z silnym wschodnim akcentem, wręczyła mi takie z dużym napisem na każdej: „Guten Appetit”. A następnie zapytała: „A maści pani nie chce?”.