Obejrzałem ostatnio film Mary Tamkovich „Pod szarym niebem”. To inspirowana faktami, poruszająca opowieść o losach białoruskiej dziennikarki uwięzionej przez reżim i o jej mężu, próbującym uzyskać dla niej wolność. Najpierw w ramach skromnych możliwości dawanych przez system, później już za wszelką cenę, również taktycznej współpracy z władzą wymuszonej pogarszającym się stanem zdrowia Leny. Dramat dziewczyny zaczyna się od nadawanej na żywo transmisji z protestów, jakie przetaczały się przez Mińsk i Białoruś po wyborach prezydenckich w 2020 roku, pierwszych, w których wygrana Łukaszenki została zakwestionowana na taką skalę przez obywateli i społeczność międzynarodową. Lena przez okno widzi pacyfikację tłumu, a za chwilę sama zostaje brutalnie porwana z mieszkania i zaczyna się wszystko, co znamy z doniesień od naszych sąsiadów, choćby na temat Andrzeja Poczobuta. Film został zrealizowany w Polsce, jednak główne role są odgrywane przez Białorusinów, oni też stanowią większość ekipy. To jeszcze echa polityki zagranicznej soft power, którą zarzuciła ekipa Tuska wraz z przetrąceniem organizacyjnego karku Bielsatowi, również odgrywającemu w tej opowieści dużą rolę. Oglądałem więc bardzo dobry, lecz przytłaczający obraz z mieszanymi uczuciami. Nie tylko dlatego, że pokazywał on walkę w sprawie właściwie przegranej, lecz także dlatego, że siedząc w ładnym kinie, w jeszcze ładniejszym ośrodku kultury, zastanawiałem się, czy jesteśmy bardzo daleko od tego, co widzimy na ekranie. Kiedyś, lata temu, pisałem o Białorusi i ówczesnej Ukrainie tekst piosenki z refrenem „Niedaleko stąd, ale przecież nie tu”, który na końcu zmieniał się w pytanie: „(…) więc czemu by nie tu?”. Historie urzędniczek, torturowanych i szantażowanych, sprawa księdza Olszewskiego, gry ze zdrowiem więźniów politycznych, znane dobrze naszym czytelnikom. To już tutaj przyszło, to już jest. Kto zrobi o tym film?
Pod tym samym szarym niebem
„Pod szarym niebem” to inspirowana faktami, poruszająca opowieść o losach białoruskiej dziennikarki uwięzionej przez reżim.