Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jacek  Liziniewicz
27.07.2025 18:05

Wyzwanie dla Kościoła

Po 18 miesiącach rządów wojna dyplomatyczna z Watykanem to w zasadzie jedyny „sukces” MSZ.

Sprawa noty dyplomatycznej do Watykanu, jaką wystosował polski MSZ, jest i śmieszna, i straszna. Zabawne jest to, że to stanowisko ocieka wręcz amatorszczyzną. Trudno powiedzieć, kto to pisał, ale po lekturze wiadomo, że nie był on najostrzejszą kredką polskiej dyplomacji. Można wręcz zaryzykować stwierdzenie, że to jakiś wstawiony sabotażysta. Tak bym myślał, ale sprawę postanowił drążyć Radosław Sikorski, który zaczął używać języka komunistycznych agitatorów walczących z klerem. Inna sprawa, że po 18 miesiącach rządów wojna dyplomatyczna z Watykanem to w zasadzie jedyny „sukces” tego resortu. A miało się przecież tyle w dyplomacji dziać i miał to być wielki skok jakościowy... Rzeczywistość jednak skrzeczy.

Przegapiono polską prezydencję. Tusk jechał do Kijowa w doczepianym wagonie. W UE nie znaczymy nic i w zasadzie traktują nas jak kraj przygłupów, któremu co najwyżej można wydać rozkaz do spełnienia. No, może i można by było pracować nad własną pozycją, ale skoro w MSZ zajmują się słuchaniem homilii biskupów, to rzeczywiście mają kupę roboty. Należy założyć jednak, że atak na biskupów miał jakiś polityczny cel. Jaki? Z pewnością chodzi o swego rodzaju efekt mrożący. O zastraszenie i sianie podziałów. Kościół bowiem, wbrew obiegowej opinii, przez ostatnie półtora roku był wielkim nieobecnym w polskiej polityce. I można to zrozumieć. Ale też władza ma świadomość, że jest to śpiący olbrzym, który prędzej czy później się obudzi.

Jedyne więc, co pozostaje, to próby podziałów wśród hierarchów. I rzeczywiście to coraz częściej widać, że toczą oni dialog przez media. To niepokojące i świadczące o słabnącej pozycji Kościoła. O braku jedności. Będzie to odklejać wiernych od pasterzy. Czy to koniec? Nie wydaje mi się. Nie takie już spory w historii tej instytucji bywały. I nie tacy jak Sikorski próbowali ją niszczyć.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej