- To jedno z najtragiczniejszych doświadczeń w naszych dziejach. 11 lipca 1943 był dniem kulminacji bezwzględnej zbrodni. Z rąk ukraińskich nacjonalistów ginęli nasi bezbronni Rodacy - zwykli ludzie, cywilne, niewinne ofiary, często zabijani w kościołach, gdzie uczestniczyli w niedzielnych mszach świętych. Zostali zamordowani, bo byli Polakami - napisał na portalu X prezydent RP Andrzej Duda.
Wyniki badań ze stanowiska archeologicznego w Çatalhöyük, na terenie obecnej Turcji, które opublikowano niedawno w „Science”, wstrząsnęły światem naukowym. Dane DNA z ponad stu szkieletów oraz odkrycia na wykopaliskach ukazały neolityczne miasto z dominującą rolą kobiet w społeczeństwie. W badaniach brali udział Polacy – zespół naukowców z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, z prof. Arkadiuszem Marciniakiem i dr. Maciejem Chyleńskim.
Już od czasów Herodota żyjącego w V wieku p.n.e., historycy spisują czyny wielkich mężów stanu, wodzów i całych narodów. Sami jednak rzadko stają się bohaterami opowieści. Doktor Emanuel Ringelblum i kilkudziesięciu jego współpracowników tworzących tajny ośrodek badawczy Oneg Szabat (Radość Soboty) z całą pewnością zasługują na miano prawdziwych herosów. Bo prawdziwego heroizmu wymagało skrupulatne relacjonowanie wydarzeń, gdy jasnym było, że autorów sprawozdania czeka nieuchronna śmierć. Gdyby nie ich mrówcza praca nie znalibyśmy pełnego ogromu niemieckich zbrodni wobec polskich Żydów.