Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Kultura i Historia

Obława Augustowska. Największa powojenna zbrodnia sowiecka na Polakach

W lipcu 1945 roku, dwa miesiące po zakończeniu działań wojennych w Europie, na północno-wschodnich terenach Rzeczypospolitej przeprowadzono operację wojskową, która do dziś pozostaje jedną z największych niewyjaśnionych zbrodni w powojennej historii Polski. W związku z przypadającą w tym roku 80. rocznicą Obławy Augustowskiej, Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku przygotował wystawę „...i nigdy nie wrócili do domu. Alfabet Obławy Augustowskiej”, która obecnie jest prezentowana w Sejmie RP.

Obława Augustowska – przeprowadzona przez Armię Czerwoną, jednostki NKWD oraz podporządkowane im służby – miała na celu rozbicie środowisk uznawanych za zagrożenie dla nowego porządku politycznego. Pomimo upływu piemdziesięciu lat, los wielu zatrzymanych osób wciąż pozostaje nieznany, a dokumenty kluczowe dla zrozumienia przebiegu i skali operacji nadal nie zostały ujawnione. Szacuje się, że co najmniej ok. 600 Polaków zostało zamordowanych w nieznanym miejscu, a sprawcy nie ponieśli odpowiedzialności.

Reklama

Nikt nie poniósł odpowiedzialności 

W Obławie uczestniczyły siły 50 Armii 3 Frontu Białoruskiego Armii Czerwonej, jednostki Ludowego Komisariatu Spraw Wewnętrznych (NKWD) oraz 1 Frontu Nadbałtyckiego. Po stronie polskiej w operację zaangażowano funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa, oddziały Milicji Obywatelskiej, a także grupy specjalne złożone z byłych członków podziemia, którzy zadeklarowali lojalność wobec nowej władzy. Działania prowadzone były w sposób skoordynowany, z wykorzystaniem sił wojskowych, operacyjnych i administracyjnych, co czyniło Obławę przedsięwzięciem o pełnym charakterze operacji represyjnej. Struktury sowieckie realizowały to zadanie przy aktywnej współpracy niektórych przedstawicieli lokalnych władz oraz osób wywodzących się z wcześniejszych formacji podziemnych, które przeszły na stronę nowej władzy. Jednym z nich był Jan Szostak – dawny akowiec, który w okresie powojennym odegrał istotną rolę w aresztowaniach i przesłuchaniach. Pomimo relacji świadków i oskarżeń, nigdy nie został pociągnięty do odpowiedzialności.

Potencjalne miejsca pochówku 

Pomimo upływu czasu, Obława Augustowska nadal stanowi temat badań historycznych, dokumentacyjnych i archeologicznych. Wciąż jednak zasadniczą przeszkodą jest brak dostępu do kluczowych dokumentów archiwalnych znajdujących się w Rosji i na Białorusi. Brak ten uniemożliwia pełne odtworzenie struktury decyzyjnej oraz skali operacji. Z perspektywy czasu Obława pozostaje nierozliczoną zbrodnią – otwartą sprawą, której ofiary nie zostały godnie upamiętnione, a sprawcy nie ponieśli żadnej odpowiedzialności. Rocznica wydarzeń z lipca 1945 roku jest nie tylko okazją do wspomnienia, lecz również wezwaniem do kontynuacji działań dokumentacyjnych i edukacyjnych. W toku śledztwa prowadzonego przez Instytut Pamięci Narodowej wskazano potencjalne miejsca pochówku ofiar Obławy Augustowskiej poza granicami Polski – przede wszystkim na terytorium dzisiejszej Białorusi. Na podstawie relacji świadków oraz analizy zdjęć lotniczych z lat powojennych, IPN zidentyfikował kilkadziesiąt lokalizacji, w tym okolice dawnej leśniczówki Giedź, znajdującej się ok. kilometra od granicy polsko-białoruskiej. Mimo prób nawiązania współpracy, władze białoruskie odmawiają zgody na przeprowadzenie prac archeologicznych i ekshumacyjnych. Jednocześnie brak dostępu do rosyjskich i białoruskich archiwów uniemożliwia dalsze postępy w śledztwie.

Źródło: ipn.gov.pl
Reklama