Kat WiN-owców
Styczeń to miesiąc ważny, gdy mówimy o Zrzeszeniu Wolność i Niezawisłość. W styczniu 1947 roku ppłk Łukasz Ciepliński „Pług” utworzył IV Zarząd Główny WiN. Niestety kolejne daty będą już tylko tragiczne.
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Styczeń to miesiąc ważny, gdy mówimy o Zrzeszeniu Wolność i Niezawisłość. W styczniu 1947 roku ppłk Łukasz Ciepliński „Pług” utworzył IV Zarząd Główny WiN. Niestety kolejne daty będą już tylko tragiczne.
23 grudnia 1991 roku Jan Olszewski został premierem. Był to pierwszy niekomunistyczny rząd od 1939 roku, bo o rządzie Tadeusza Mazowieckiego, w którym znaleźli się Kiszczak z Siwickim, nie można tego powiedzieć.
W latach 1947–1949 Stefanię Jabłońską zatrudniał VI Departament Więziennictwa MBP. Według powszechnej opinii należała do najbardziej zaufanych lekarzy bezpieki w katowni przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. Była asystentką prof. Mariana Grzybowskiego, szefa warszawskiej Kliniki Dermatologii.
Zamordowany 1 grudnia 1947 roku strzałem w plecy w restauracji w Zabrzegu przez funkcjonariusza MO Rudolfa Dadaka. To kpt. Henryk Flame „Bartek”. Kim był? We wrześniu 1939 roku walczył w ramach Brygady Pościgowej dla obrony przeciwlotniczej Warszawy.
Przeszło tędy kilka pokoleń Polaków. Kiedy na mocy amnestii w 1956 roku mury katowni opuszczali ocaleli więźniowie Stalina i Bieruta, ich miejsce zajmowali nowi „wrogowie ludu”. Ci z lat 1968, 1970, 1976, 1981...
„Kto tych krótkich dni nie przeżył, kto nie szalał z radości w tym czasie wraz z całym narodem, ten nie dozna w swym życiu największej radości. Cztery pokolenia nadaremno na tę chwilę czekały, piąte doczekało”. Te słowa Jędrzeja Moraczewskiego, PPS-owca, późniejszego premiera, warto przypomnieć z okazji 11 listopada.
22 października 1939 roku odbyły się „wybory” do Zgromadzenia Ludowego Zachodniej Białorusi. Pod ścisłą kontrolą zasiadających w komisjach umundurowanych funkcjonariuszy NKWD. Frekwencja wyniosła 96,7 proc., a na kandydatów okupacyjnej, sowieckiej władzy oddano 90 proc. głosów. Bliźniacze „wybory” miały miejsce w tzw. Zachodniej Ukrainie.
Zmarł w październiku 2012 roku. Rodzina pochowała go na Cmentarzu Komunalnym Północnym w Warszawie w tajemnicy – w ostatniej chwili zmieniła godzinę uroczystości. Mimo to spotkaliśmy się, gdy wychodzili z nekropolii.
1 sierpnia 2016 roku lewackie media alarmowały o „dewastacji” – w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego – grobu Bolesława Bieruta na Powązkach Wojskowych w Warszawie.
22 września 1953 roku komuniści zakończyli pokazowy proces ordynariusza kieleckiego Czesława Kaczmarka. Wcześniej zgotowali niezłomnemu kapłanowi bardzo ciężkie śledztwo. Czerwone bestie poddawały go konwejerowi (przesłuchania prowadzane dzień i noc przez 30–40 godzin).
Grodno było pierwszym zbombardowanym przez Niemców polskim miastem poza Wieluniem i składnicą wojskową na Westerplatte. Ale obrona przeciwlotnicza zestrzeliła też dwa niemieckie bombowce. Prawdziwy koszmar zaczął się później.
Mój ojciec Tadeusz Płużański poszedł na wojnę z Niemcami (a nie z nazistami) jako ochotnik 77. Pułku Piechoty. 20 września 1939 roku został ciężko ranny w bitwie pod Janowem Lubelskim.
Nieustannie czytamy, słyszymy i widzimy w wielu mediach, że to nie robotnicy wielu zakładów w Polsce, ale jednoosobowo Lech Wałęsa, a przynajmniej Międzyzakładowy Komitet Strajkowy zakładów Wybrzeża stworzył pierwszy, niezależny od komuny związek zawodowy w skolonizowanym przez Sowietów tzw. bloku wschodnim. Aby poczuć atmosferę tamtych dni, najlepiej wsłuchać się w głos uczestników – bohaterów wydarzeń sprzed 40 lat. Tych prawdziwych, a nie wykreowanych (przede wszystkim przez komunistyczną bezpiekę).
Warszawscy radni PiS domagają się (po raz kolejny) przemianowania alei Armii Ludowej na aleję Lecha Kaczyńskiego. A ja przypomnę Państwu rok 2004 – 60. rocznicę powstania tej przestępczej organizacji, którą rządzący wówczas (post)komuniści obchodzili szczególnie hucznie.
W chwili śmierci miała 22 lata. Nie odeszła sama – razem z nią umarło jej nienarodzone dziecko, bo kobieta była w 9. miesiącu ciąży.
19 lipca 1989 roku zdrajca został prezydentem Polski – najpierw PRL, potem RP. Jeszcze kilkanaście dni przed czerwcowymi wyborami Wojciech Jaruzelski zachęcał do walki z opozycją: „Ukazywać społeczeństwu powiązania opozycji z Zachodem w takim kontekście, by jasno z tego wynikało, że godzą w polską rację stanu”.
To „żenujący produkt niegodziwej małostkowości i zawiści o martyrologiczną pamięć” – tak prof. Jan Hartman w tygodniku „Polityka” wyraził się o plakatach Wojtka Korkucia, upamiętniających 14 czerwca 1940 roku: pierwszy transport, w którym Niemcy wywieźli 728 Polaków z Tarnowa do Auschwitz. Szczególnie twierdzenia o „dewastowaniu resztek reputacji naszego kraju” i „potwierdzaniu stereotypu Polaków antysemitów, wypierających się swych win” przypominają innego profesora – Jana Grabowskiego.
20 i 21 czerwca 1940 roku Niemcy zamordowali w Palmirach na obrzeżach Puszczy Kampinoskiej 358 więźniów Pawiaka – w tym przedstawicieli polskiej elity politycznej, intelektualnej i kulturalnej. Śmierć ponieśli m.in. Maciej Rataj (ludowiec), Mieczysław Niedziałkowski (socjalista), biegacz Janusz Kusociński i Agnieszka Dowbor-Muśnicka, członkini antyniemieckiej Organizacji Wojskowej „Wilki”.
„Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje Westerplatte, jakiś wymiar zadań, które trzeba podjąć i wypełnić…”. To słowa Ojca Świętego Jana Pawła II wygłoszone 12 czerwca 1987 roku na Westerplatte.
„Poniosłam klęskę na wszystkich odcinkach swego życia” – te słowa wypowiedziała na krótko przed śmiercią 5 czerwca 1949 roku. Ale czy na pewno była to klęska? Może, szczególnie w dłuższej perspektywie, jednak zwycięstwo? To również kolejne pytania.