Rząd Tuska wykiwany w grze wywiadów
Zatrzymanie i postawienie zarzutów szpiegostwa Pablowi Gonzálezowi vel Pawłowi Rubcowowi to jeden z największych sukcesów w historii Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Zatrzymanie i postawienie zarzutów szpiegostwa Pablowi Gonzálezowi vel Pawłowi Rubcowowi to jeden z największych sukcesów w historii Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Po ponad 2,5 roku od skierowania przez prokuraturę aktu oskarżenia ruszył wreszcie proces, w którym na ławie oskarżonych zasiada m.in. Sławomir Nowak, niegdyś jeden z najbardziej wpływowych polityków PO, minister transportu w rządzie Donalda Tuska.
Historia z Henrykiem Grobelnym, negatywnie zweryfikowanym esbekiem po kursie KGB w Moskwie, to kolejny przykład, że w dzisiejszym układzie rządowym „uśmiechniętej” koalicji nie liczą się kompetencje, ale partyjne układy.
Władysław Kosiniak-Kamysz, minister obrony narodowej, powinien natychmiast odwołać kierownictwo Żandarmerii Wojskowej. Wszystko przez znajdujące się w jednym z sejfów przy ul. Ostroroga w Warszawie (siedziba ŻW) dokumenty postępowania dyscyplinarnego mjr Edyty Korolczuk, wicekomendant żandarmerii.
Gen. Jarosław Stróżyk, szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego (SKW), jest jednocześnie szefem rządowej komisji, która ma zbadać rosyjskie i białoruskie wpływy w Polsce w ostatnich 20 latach.
Rząd Donalda Tuska przekonuje, że wydatki na obronność będą rosły. Jednak mimo tego może dojść do cięć centralnych planów rzeczowych (CPR), które są jednym ze składników budżetu armii i dotyczą spraw związanych z rozwojem i modernizacją sił zbrojnych. Jak to możliwe?
W służbach specjalnych musiała zepsuć się wirówka i od dłuższego czasu nikt nie potrafi jej naprawić. Wskazują na to nominacje na urzędnicze stanowiska w resortach zarządzanych przez koalicję 13 grudnia.
Pod rządem Donalda Tuska tyka afera odpadowa, która może rozsadzić koalicję. Okazuje się, że wpływ na podejmowane decyzje legislacyjne mogą mieć przedstawiciele branży odpadowej.
Niespełna dwa miesiące temu uciekł na Białoruś zdrajca Tomasz Szmydt, były sędzia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
Wczoraj „Rzeczpospolita” ujawniła, że trzech współpracowników rosyjskiego wywiadu, działających w największej rozbitej w Polsce po 1989 r. siatce szpiegowskiej, zniknęło po decyzji sądu o uchyleniu im tymczasowych aresztów. Jednym z nich była Białorusinka Maryla M.
We wtorek na platformie X opublikowałem zdjęcie otwartej skrzynki z bezpiecznikami znajdującej się przed kamienicą sąsiadującą z Pałacem Prezydenckim i Biurem Bezpieczeństwa Narodowego, informując, że po godzinie od telefonu do warszawskiej straży miejskiej nikt się nie pojawił. W sytuacji mających miejsce i planowanych aktów dywersji oraz sabotażu w naszym kraju sprawa była poważna, bo przy bardzo złych intencjach można było wywołać np. pożar.
Polskie służby, a także rząd, w tym Ministerstwo Obrony Narodowej oraz Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, muszą zdawać sobie sprawę, że białoruskie KGB wnikliwie analizuje procedury i działania polskich mundurowych chroniących polską granicę.
Przynajmniej od roku Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego sprawdza, czy rosyjskie lub białoruskie służby specjalne mogły wykorzystywać do prowadzonej działalności w Polsce warszawską uczelnię Collegium Humanum – ustaliła „Gazeta Polska”.