Co łączy GetBack z przebierańcami?
Działalność Radosława K., który za kilka milionów złotych obiecywał „załatwić” fundusz Abris, większościowego akcjonariusza spółki GetBack, jak w soczewce skupia patologie w służbach specjalnych.
Działalność Radosława K., który za kilka milionów złotych obiecywał „załatwić” fundusz Abris, większościowego akcjonariusza spółki GetBack, jak w soczewce skupia patologie w służbach specjalnych.
Ekspertów komentujących aferę GetBacku jest jak na lekarstwo. Większość prawników, finansistów, menedżerów mogących wytłumaczyć kulisy skandalu jest mniej lub bardziej powiązana z funduszami zaangażowanymi w firmę windykacyjną. Dlatego z zainteresowaniem przeczytałem wywiad, którego nt. GetBacku udzielił „Rzeczpospolitej” prof. Tomasz Siemiątkowski z SGH.
Afera GetBacku zatacza coraz szersze kręgi. Pokazuje to zatrzymanie Kingi M.P., znanej w Warszawie menedżer zajmującej się reklamą, związanej z jednym z wydawców prasowych. Jak ujawnił „Puls Biznesu”, prokuratura podejrzewa ją o przyjęcie ponad 4 mln zł z tytułu pozornej umowy z GetBackiem.
Jarosław Wałęsa powinien publicznie wyjaśnić opisane przez tygodnik „Gazeta Polska” poważne nieścisłości, które można znaleźć w jego oświadczeniach majątkowych z lat 2005–2009.
Obowiązkiem polskich dyplomatów na całym świecie jest udzielanie pomocy każdemu obywatelowi RP, który wpadnie w tarapaty za granicą. Niestety, często to tylko teoria.
Za rządów PO-PSL przeprowadzono masową akcję likwidacji posterunków policji. Według statystyk w całej Polsce zamknięto ich blisko 480! Uderzyło to szczególnie w małe miejscowości, obniżając poziom bezpieczeństwa ich mieszkańców.
Działania organów ścigania ws. firmy windykacyjnej GetBack pokazują, jak powinno wyglądać sprawne prowadzenie śledztw dotyczących skomplikowanych zagadnień gospodarczych. Po dwóch miesiącach postępowania udało się nie tylko przeanalizować gigantyczny materiał dowodowy, lecz także przesłuchać dziesiątki świadków oraz zatrzymać i postawić zarzuty dziewięciu osobom, w tym byłemu prezesowi tej spółki.
Ministerstwo Zdrowia powinno jak najszybciej wzmocnić departament polityki lekowej odpowiedzialny za nadzór nad wielomiliardowym rynkiem leków w Polsce. Urzędników odpowiedzialnych za przygotowanie listy leków refundowanych jest stanowczo za mało.
Minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński powinien surowo ukarać policjantów z Biura Spraw Wewnętrznych KGP, którzy brali udział w operacji wymierzonej w Andrzeja Krajewskiego, byłego już dziś wiceszefa warszawskiej policji. Niedawno prokuratura umorzyła śledztwo dotyczące rzekomych molestowania i lobbingu, jakich miał się dopuścić.
Afera gangu przebierańców, czyli osób podszywających się pod pracowników i funkcjonariuszy służb specjalnych, zatacza coraz szersze kręgi. Z nieoficjalnych informacji wynika, że wątków w całej sprawie jest coraz więcej, a siatka niejasnych powiązań ludzi WSI oraz emerytowanych pracowników cywilnych służb stała się bardzo gęsta.
Po uderzeniu przez organy ścigania w mafię VAT-owską pojawiła się szansa dla polskich rolników, którzy mogą dziś zarobić krocie na udziale w produkcji biokomponentów do paliw.
Centralne Biuro Antykorupcyjne powinno zbadać okoliczności przydziału mieszkań funkcjonariuszom Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jak twierdzą moi „sygnaliści”, w tym procesie od lat dochodziło do nadużyć.
Do prokuratur i służb specjalnych trafia coraz więcej materiałów wskazujących na związki VAT-owskich przestępców z byłymi wysokimi rangą menedżerami kontrolowanych przez skarb państwa naftowych gigantów – Orlenu i Lotosu.
Afera GetBacku jak w soczewce skupia wszystkie problemy charakterystyczne dla świata finansów III RP. Oto, w kontekście działalności tej spółki windykacyjnej, można napotkać nazwiska członków polskiej elity finansowej budowanej po 1989 r. przez menedżerów wywodzących się z PRL-owskich służb specjalnych lub namaszczonych przez dawnych PZPR-owskich aparatczyków.
Po prywatyzacji banków sprawa wyłudzeń podatku VAT będzie najtrudniejszym wyzwaniem dla sejmowych śledczych. Posłowie, którzy zasiądą w komisji, będą musieli poświęcić długie godziny na analizę materiałów oraz zrozumienie mechanizmu wykorzystywanego przez przestępców. To tysiące dokumentów, często skomplikowanych analiz, pisanych bardzo nieprzystępnym językiem.
Szanse na wyjaśnienie afery SKOK Wołomin z każdym dniem wydają się coraz mniejsze. Wkrótce mogą zmaleć do zera. Wszystko dlatego, że syndyk wciąż chce sprzedać aktywa upadłej kasy wraz z dokumentacją tej powiązanej z ludźmi dawnych WSI instytucji finansowej. W ten sposób organy ścigania stracą jakąkolwiek możliwość faktycznego ustalenia, kto był mózgiem afery.
Wszystko wskazuje na to, że polskie państwowe przedsiębiorstwa po inwazji wojsk koalicji międzynarodowej na Irak (II wojna w Zatoce Perskiej – marzec/kwiecień 2003 r.) miały otrzymać wielomiliardowe kontrakty zarówno w sektorze zbrojeniowym, jak i cywilnym. Miała to być nagroda za udział w wojnie polskich żołnierzy. Warto przypomnieć, że w owym czasie Polską rządził Sojusz Lewicy Demokratycznej, a prezydentem był Aleksander Kwaśniewski.
Prace komisji śledczej ds. Amber Gold zbliżają się do końca, czas więc na podsumowania. Sejmowi śledczy obnażyli niekompetencję i niemoc służb specjalnych za rządów PO-PSL. Wzajemne przerzucanie się odpowiedzialnością przez poszczególnie instytucje i skrajnie niezrozumiałe zachowanie funkcjonariuszy pozwoliły przez długi czas na wielką skalę oszukiwać obywateli zwykłemu przestępcy.
Jak dowiedział się portal niezalezna.pl, Sąd Apelacyjny uwzględnił zarzut naruszenia dóbr osobistych Daniela Obajtka w artykule newsweek.pl. ”W ocenie Sądu Apelacyjnego analiza artykułu pt. „Człowiek z granulatu” prowadzi do wniosku, że roszczenie o zaniechanie naruszeń dóbr osobistych powoda poprzez usunięcie tego materiału z sieci Internet zostało uprawdopodobnione” - wynika z uzasadnienia.