Zakopywanie afery i as w rękawie
Szanse na wyjaśnienie afery SKOK Wołomin z każdym dniem wydają się coraz mniejsze. Wkrótce mogą zmaleć do zera. Wszystko dlatego, że syndyk wciąż chce sprzedać aktywa upadłej kasy wraz z dokumentacją tej powiązanej z ludźmi dawnych WSI instytucji finansowej. W ten sposób organy ścigania stracą jakąkolwiek możliwość faktycznego ustalenia, kto był mózgiem afery.