Mówiąc wprost: w ten sposób szefowie służby kupowali lojalność niektórych swoich podwładnych. Nie musieli się więc obawiać, że nieoficjalne polecenia mające niewiele wspólnego z dobrem RP były wykonywane, a następnie o nich skutecznie „zapominano”. To bardzo korupcjogenne zjawisko, które powinno być udokumentowane. Po co? Aby wiedzieć, gdzie przebiegają nieformalne nici powiązań. Ustalić, kto z obecnych pracowników służb zawdzięcza coś tym, którzy z ABW nie mają już nic wspólnego, ale mogą wykorzystywać ten kontakt do prowadzonych obecnie interesów. Do tego potrzebna jest jednak determinacja…
Lokalowe nici powiązań
Centralne Biuro Antykorupcyjne powinno zbadać okoliczności przydziału mieszkań funkcjonariuszom Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jak twierdzą moi „sygnaliści”, w tym procesie od lat dochodziło do nadużyć.